Reklama

Dolar znów w roli bezpiecznej przystani.

Przyczyną kolejnej fali słabości walut wschodzących są doniesienia o zamieszkach na Krymie z podtekstem separatystycznym i postawieniu w stan gotowości bojowej części rosyjskiego wojska w okolicy.

Umocnienie dolara, które dokonało się wczoraj miało znamiona zjawiska rynkowego określanego jako "ucieczka do bezpiecznej przystani", które nie wystąpiło przy poprzednich falach odwrotu od walut wschodzących, prawdopodobnie z uwagi na jednoczesne słabe dane o aktywności z USA. Wczoraj sprzedaż nowych domów okazała się zaskakująco wysoka mimo że pozostałe dane z rynku nieruchomości publikowane w tym miesiącu były mizerne i niepokojące.

Reklama

Dzisiejsze wystąpienie Janet Yellen przed Senatem mimo prawdopodobnego przekazania przez nią tej samej treści co podczas wystąpienia publicznego dwa tygodnie temu może stać się dodatkowym czynnikiem wspierającym dziś US$. Takie było doświadczenie Banku Anglii, gdy 12 lutego zapowiedział mniej konkretne podejście do forward guidance (tj. nie skupione na konkretnych progach ilościowych dla danych płynących z gospodarki). To że Fed chce iść w tą samą stronę było jasno przekazane i w jej poprzednim wystąpieniu i w stenogramie z ostatniego posiedzenia. Niemniej jednak w przypadku Wielkiej Brytanii również trudno było mówić o zaskoczeniu taką komunikacją a jednak miała wtedy miejsce wyraźna pozytywna dla funta reakcja rynkowa.

Publikowana dziś inflacja dla Niemiec może spaść względem stycznia do 1.1% r/r co podnosiłoby prawdopodobieństwo, że jutrzejszy szacunek inflacji dla strefy euro wskaże na ten sam poziom co miesiąc wcześniej (0,7% r/r) z ryzykiem po niższej stronie za sprawą cen energii. Byłoby to przypomnienie dla EBC, który zbiera się decydować o polityce pieniężnej w przyszły czwartek, że ryzyko deflacji nie oddala się.

Rynek długu nie zareagował negatywnie na nowe ognisko niepokoju (Krym) w obszarze rynków wschodzących podążając za rynkami bazowymi, co pokazuje, że postrzeganie Polski przez inwestorów jest na tyle dobre, że negatywny efekt podwyższonej zmienności kursowej nie zadecydował o kierunku zmiany dochodowości.

Złoty mimo trzygroszowego przesunięcia wczoraj wobec euro pozostaje w przedziale 4,145-4,185/€. Nastroje sugerują poruszanie się w pobliżu jego górnej granicy z poważnym ryzykiem wyjścia wyżej.

Zespół analiz makroekonomicznych ING Banku

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »