Reklama

Dolar znów złapał wiatr w żagle

Wczorajsze, zdecydowanie mocniejsze od prognoz dane na temat nowych zamówień w USA rozbudziły oczekiwania inwestorów co do wzrostu PKB w IV kw. br.

Poprawa perspektyw gospodarczych wprost przekłada się na oczekiwania związane z polityka monetarną FED. Wszystko wskazuje na to, że w najbliższych dwóch latach Rezerwa Federalna Stanów Zjednoczonych nie będzie podchodziła do podwyżek stóp procentowych tak opieszale, jak miało to miejsce przez ten i poprzedni rok. Jeszcze w styczniu prognozy członków Komitetu wskazywały na cztery podwyżki stóp procentowych, podczas gdy zobaczymy tylko jedną w grudniu. Na 2017 rok FOMC prognozuje 2 podwyżki i rynek wydaje się być ich przekonany. Pytanie, czy szybszy od oczekiwań wzrost gospodarczy nie skłoni FED do przyspieszenia tempa zacieśniania polityki monetarnej? Komitet wielokrotnie podkreślał, że jego decyzje zależą od koniunktury, której spowolnienie może spowodować nawet cięcia stóp procentowych, ale przyspieszenie, może również wymagać szybszych podwyżek.

Reklama

Patrząc na dolara amerykańskiego wobec euro, to zdecydowanie więcej czynników przemawia za notowaniami USD. Wspólnej walucie ciążyć będzie kalendarz polityczny i ryzyko wzrostu poparcia dla populistycznych ugrupowań. Dodatkowo w ciągu najbliższych dwóch lat zapewne nie zobaczymy jakichkolwiek podwyżek stóp procentowych w eurolandzie, co fundamentalnie przemawia na niekorzyść euro i stwarza szanse na osiągnięcie parytetu. Dziś Stany Zjednoczone świętują i do poniedziałku nic bardziej istotnego nie powinno się już wydarzyć, szczególne, że kalendarium makroekonomiczne będzie już raczej ubogie.

USD pozostaje również mocny wobec innych walut. Notowania USDJPY przebiły 113. W okolicach 114 znajdują się pierwsze poziomy oporu z lutego br. Notowania NZDUSD spadły dziś poniżej 0.70 i znajdują się najniżej od lipca. Widoczne jest również umocnienie USD wobec walut z rynków wschodzących. Para USDTRY osiąga dziś nowe historyczne maksima, a USDPLN znajduje się powyżej 4.20.

Sytuacja na rynku akcyjnym jest o wiele bardziej nudna. Po wyznaczeniu nowych historycznych szczytów na Wall Street brakuje amerykańskim indeksom siły do dalszej wędrówki na północ. Europejskie parkiety radzą sobie gorzej niż te zza oceanu. Niemiecki Dax w dalszym ciągu znajduje się ponad 100 pkt. niżej od tegorocznych szczytów, co wydaje się być odbiciem niepewności politycznej. Pod nieobecność Amerykanów nie powinniśmy nieć jednak do czynienia z większymi ruchami. Rynek ropy naftowej konsoliduje się w okolicach 48 USD za baryłkę WTI przed przyszłotygodniowym szczytem producentów OPEC w Wiedniu. Jeśliby jednak pojawiły się pozytywne komentarze ze strony Iranu czy Iraku, notowania mogłyby podążyć w kierunku 50 USD.

Rafał Sadoch

Zespół mForex, Dom Maklerski mBanku

Dowiedz się więcej na temat: waluty | Wiatr w żagle

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »