Reklama

Dynamika zwalnia - rynek czeka

Środa nie obfituje pod względem ilości dany makroekonomicznych, a tym bardziej doskwiera aktualny brak tych najbardziej istotnych. Tak więc dynamika zmian na rynku walutowym spowalnia w oczekiwaniu na jutrzejsze posiedzenie przywódców Unii Europejskiej. Kluczowe dla rynków finansowych będą finalne postanowienia polityków.

W dniu dzisiejszym z istotnych wydarzeń przed czwartkowym epicentrum politycznym na którym będą ważyły się najbliższe losy strefy euro wydaje się być dzisiejsza aukcja Niemieckich obligacji 5-letnich. Dla przypomnienia ostatnia aukcja obligacji 10-letnich, która odbyła się przed końcem listopada nie powiodła się w związku z czym można się dzisiaj spodziewać szczególnej uwagi ze strony inwestorów na przebieg i wynik całej aukcji. Berlin planuje pozyskać kwotę o wartości ok. 5 mld EUR.

Reklama

Lizbona również wystawia dzisiaj na sprzedaż swój dług narodowy planując pozyskać kapitał w granicach 1.25 mld EUR. Wynik tych obydwu aukcji obligacji (Portugalii i Niemiec) może mieć psychologiczny wpływ na obecny sentyment jaki gości na rynku tym bardziej po ostatnim oświadczeniu agencji raitingowych grożących obniżeniem wiarygodności kredytowej kilkunastu państwom Unii Europejskie jak również Europejskiego Funduszu Stabilności Finansowej.

Obecnie wspólna waluta traci na wartości do ważniejszych walut na Świecie, a w tym do dolara amerykańskiego. Para EUR/USD o godzinie 16.00 notuje 1.3377 podczas gdy wczorajszą sesję zakończyła na poziomie 1.3401 - tuż powyżej psychologicznego poziomu 1.34. Dzisiejsze minimum natomiast dla tej pary walutowej wynosi 1.3350 i jego przebicie dałoby szansę na osiągniecie wczorajszego dołka 1.3332.

Euro nieco traci na wartości ze względu na wyczekiwanie inwestorów jutrzejszego spotkania na szczycie, które będzie w pełni poświęcone kryzysowej sytuacji w jakiej obecnie znajduje się strefa euro. Bez znaczenia pozostaje nawet dzisiejszy odczyt produkcji przemysłowej za październik, który wyniósł 0.8 proc. m/m wobec konsensusu 0.4 proc. m/m i okazał się znacznie lepszy od oczekiwań analityków.

Nie pomogły również wczorajsze doniesienia z Grecji, która zrobiła pierwszy krok i wieczorem uchwaliła budżet na 2012 rok - zakładający zmniejszenie deficytu budżetowego, podniesienie podatków oraz redukcję zatrudnienia i płac w sektorze publicznym. Taki gest ze strony Aten ma wykazać zagranicznym inwestorom chęć podjęcia walki z kryzysem finansowym w kraju jak również solidarność z UE.

Wspólna waluta traci na wartości również do funta brytyjskiego. Para EUR/GBP notuje o godzinie 16.15 wartość 0.8523. Na koniec wczorajszego dnia zanotowała 0.8590, a dzisiejsze minimum to 0.8510. Przebicie dolnego poziomu otwierałoby drogę w kierunku ostatniego lokalnego dołka na poziomie 0.8485 z dnia 10 listopada.

Polski złoty z kolei kosmetycznie zyskał dzisiaj na wartości w stosunku do dolara amerykańskiego. Na pewno nie pomogła mu w tym korelacja z euro ale zgodny i już wcześniej zapowiadany wynik stopy referencyjnej, która w grudniu zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami RPP pozostanie na poziomie 4.5 proc. Para USD/PLN o godzinie 16.20 odnotowuje 3.3411.

Wczorajszą sesję kończyła na wartości 3.3283, a dzisiejsze maksimum wynosi 3.3518 i jego wybicie dałoby możliwość osiągnięcia wczorajszego szczytu 3.3552. Jak widać dzisiaj niewiele się dzieje na rynku walutowy i myślę, że nie wiele się zmieni aż do zakończenia szczytu przywódców Unii Europejskiej. Na chwilę obecną wszyscy w skupieniu czekają na decyzje polityków.

Adrian Mech

NOBLE Markets

Dowiedz się więcej na temat: zwalnianie | tym | waluty | EUR/GBP | tych | kurs EUR/USD

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »