Reklama

Dzień po Draghim

Nasze ogólne przekonanie o tym, że dolar wciąż zyskuje i może zyskiwać na wartości w relacji do euro - kolejny raz się potwierdza.

W dół - i w dół

W piątek 7 listopada, wczesnym rankiem, para EUR/USD rezyduje już przy 1,2375, co oznacza testowanie kolejnych minimów. Po następnym ruchu spadkowym (gdy już do niego dojdzie - być może np. w grudniu, po kolejnym posiedzeniu EBC) można rozważać nawet 1,2285 czy 1,2245.

Reklama

Wszystko to jest o tyle ciekawe, że wczorajsza przemowa Draghiego nie była szczególnie dramatyczna. Padło dużo znanych słów i pojęć - o gotowości do niekowencjonalnych działań, o szykowaniu takich scenariuszy, wreszcie o tym, iż istnieje ryzyko pogorszenia sytuacji gospodarczej w Strefie Euro. Tym niemniej nie było to nic jastrzębiego - i finalnie główna para straciła.

Dziś o 8:00 poznamy dynamikę produkcji przemysłowej Niemiec za wrzesień (prognoza to 2 proc. w skali miesięcznej, -1 proc. w rocznej), a także bilans handlu zagranicznego tego państwa. O 14:30 pojawią się październikowe dane z USA na temat stopy bezrobocia i zatrudnienia poza rolnictwem oraz w sektorze prywatnym. Dobre odczyty z USA będą raczej pomagać amerykańskiej walucie, jakkolwiek i tak jest już ona bardzo mocna.

Trzy i czterdzieści

USD/PLN nie zatrzymuje się w biegu pod górę. Mamy już 3,4084, kurs jest wysoki, złoty słaby, a cała sytuacja to oczywiście echo tego, co się dzieje na eurodolarze. Jak widać, impuls wywołany tym, że RPP nie obniżyła ostatnio stopy, był zupełnie chwilowy i krótkoterminowy. Tymczasem złoty trzyma się w konsolidacji względem euro - i na EUR/PLN mamy niezły na kupno waluty strefowej poziom 4,2185. Wydaje się jednak, że jeśli konsolidacja ta ma pęknąć - to raczej będzie to wyjście górą, choć na razie się jeszcze na to nie zanosi.

Tomasz Witczak

Dowiedz się więcej na temat: dzien | tym

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »