Reklama

Dziś istotne dane z USA

Dzisiejsza sesja na rynku złotego rozpoczęła się przy niskim poziomie notowań EUR/PLN. Kurs tej pary walutowej zszedł rano poniżej wartości 3,9800. Kolejne najbliższe wsparcia znajdują się na poziomach 3,9750 i 3,9600 (minimum z zeszłego tygodnia).

Biorąc jednak pod uwagę słabe nastroje na światowym rynku finansowym, wybicie dołem z dwutygodniowej konsolidacji wydaje się mało prawdopodobne. Możliwy jest natomiast powrót kursu EUR/PLN do dotychczasowego przedziału wahań.

Reklama

W obliczu stabilnych notowań EUR/PLN, kurs USD/PLN podąża ściśle za eurodolarem. Wartość dolara względem złotego, po odbiciu od poziomu 3,1500 i lekkiej zniżce, obecnie konsoliduje się w pobliżu wartości 3,1000. Wpływ na dalszy kierunek notowań tej pary walutowej mogą mieć dzisiejsze dane, jakie po południu napłyną z amerykańskiej gospodarki.

Dziś z kraju poznamy dane o płacach i zatrudnieniu w sektorze przedsiębiorstw w lipcu. Prognozuje się wzrost przeciętnego wynagrodzenia w lipcu o 3,7 proc. Nie oczekuje się jednak silniejszej reakcji polskiej waluty na te dane.

Dziś inwestorzy czekają przede wszystkim na dane o produkcji przemysłowej ze Stanów Zjednoczonych, zainteresowanie może wzbudzić również publikacja indeksu ZEW, dotycząca nastrojów inwestorów odnośnie kondycji niemieckiej gospodarki. Wskaźnik ten, choć traktowany przez inwestorów jako mniej ważny od publikowanego tydzień później indeksu Ifo, jest jednak często traktowany jako jego zapowiedz.

Z istotnych danych warto również wspomnieć o publikacjach z amerykańskiego rynku nieruchomości. O godz. 14.30 poznamy liczbę pozwoleń na budowę domów oraz liczbę rozpoczętych inwestycji budowlanych. Wczorajszy odczyt indeksu NAHB wyniósł 13 pkt wobec oczekiwanych 15 pkt, wskazując na spadek nastrojów w branży budowlanej do poziomu najniższego od półtora roku. Dane z amerykańskiego rynku nieruchomości w najbliższych tygodniach będą najprawdopodobniej znajdowały się w centrum uwagi inwestorów.

Inwestorzy na rynku dolara australijskiego oczekiwali na raport z posiedzenia banku centralnego Australii. Był on jednak mniej gołębi niż oczekiwano. Bank centralny zakomunikował, iż obecny poziom stóp procentowych (4,5 proc.) jest odpowiedni, jednak w dalszym ciągu oczekuje się, iż tempo wzrostu cen do 2012 r. będzie przyspieszać, osiągając poziom 3 proc., będący celem inflacyjnym banku. Na rynku oczekiwano natomiast zapowiedzi wstrzymania się z podwyżkami stóp procentowych na dłuższy czas.

Sporządziła:

Joanna Pluta

Departament Analiz

DM TMS Brokers S.A.

Dowiedz się więcej na temat: deta | Dana | danie | USA | dziś

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »