Reklama

Dziś ważne dane zza oceanu

Wczorajsze wystąpienie szefa EBC wywołało na rynku dużą falę euforii. Inwestorzy, którzy doszukali się w słowach Mario Draghiego zapowiedzi interwencji ze strony banku ruszyli do kupowania bardziej ryzykownych aktywów. Na wartości zyskiwało także euro, które umocniło się względem dolara do poziomu 1,23.

Dynamika aprecjacji była imponująca, jednak opadła w czasie sesji amerykańskiej, mimo że indeksy z Wall Street notowały solidne plusy. Czynnikiem, który zahamował byki była strefa oporu ustanowiona na obszarze 1,23 - 1,2315. Ta bariera okazała się nie do przejścia dla strony popytowej, która jednak mimo kilku prób nie oddała pola gry i dziś o poranku za euro trzeba zapłacić 1,2295 dolara. Do spadku dynamiki wzrostów mógł się przyczynić także słaby odczyt indeksu podpisanych umów kupna domów w USA, który negatywnie zaskoczył inwestorów.

Reklama

Dziś kluczowym wydarzeniem dnia będą popołudniowe dane ze Stanów Zjednoczonych, w tym przede wszystkim wynik dynamiki PKB za II kwartał. Eksperci oczekują spadku do poziomu 1,4%. Gorszy rezultat mógłby znów rozbudzić oczekiwania w kwestii interwencji FED. To zaś w połączeniu z już rozgrzanymi nadziejami na działania EBC mogłoby podtrzymać pozytywny sentyment na globalnym rynku i zwiększyć tym samym apetyt na ryzyko.

Złoty nad wyraz mocny

Złotówka jest tak mocna, jak nie była od początku kwietnia. Minimum osiągnięte wczoraj wieczorem przez parę EUR/PLN to 4,1280, które dziś rano zostało jednak pokonane. Przed otwarciem rynków europejskich cena wspólnej waluty oscylowała już na poziomie 4,1260 zł. Bardzo podobny scenariusz rozegrał się na parze USD/PLN, która także w piątkowy poranek rozbiła wczorajsze dołki i zbliżyła się do poziomu wparcia na 3,35 zł.

Czynnikiem, który wspiera rodzimą walutę jest silna poprawa sentymentu na szerokim rynku. Dobre nastroje podnoszą apetyt na ryzyko, na czym zyskuje między innymi złoty. Również powrót rentowności polskich obligacji na niższe poziomy wspomaga aprecjację polskiej waluty.

Odczyt PKB dla USA

Piątkowe kalendarium makroekonomiczne otwiera o godzinie 14:30 publikacja o dynamice Produktu krajowego brutto dla USA. Analitycy spodziewają się, że w II kwartale wzrost spowolni z 1,9% do 1,4%. Następnie o godzinie 15:55 opublikowany zostanie końcowy odczyt indeksu Uniwersytetu Michigan. Szacuje się, że wynik tego wskaźnika osiągnie poziom 72 pkt., czyli o 1,2 pkt. mniej niż w poprzednim okresie.

Michał Mąkosa

Dowiedz się więcej na temat: deta | dziś | danie | Dana | waluty | ze

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »