Reklama

Dziś wieści z USA i Antypodów

Wczesnym rankiem eurodolar sytuuje się w okolicach 1,1010-15, co oznacza, że w gruncie rzeczy to dolar jest tą mocniejszą stroną rynku, jakkolwiek do minimów na 1,09 droga jeszcze długa. To znaczy - do powrotu do nich, bo były one kilka dni temu, jak pamiętamy, testowane.

J. Williams z Rezerwy Federalnej nie odniósł się wczoraj do kwestii stóp procentowych w grudniu, nic też nie słychać o komentarzach ze strony J. Yellen. Rynek czekać będzie więc na amerykańskie dane makro, ale te pojawią się dopiero o godzinie 16:00. Mamy tu na myśli dane o zamówieniach.

Reklama

W przypadku zamówień liczonych bez środków transportu prognozuje się -0,4 proc. m/m (poprzednio -0,9 proc.), w dobrach trwałego użytku -1,2 proc. m/m (w sierpniu -3 proc.), w przemyśle -0,9 proc. m/m (poprzednio -1,7 proc.).

O 18:00 wypowie się publicznie T. Jordan z SNB, co może być istotne dla graczy obserwujących rynek franka, zaś o 19:00 Mario Draghi, szef EBC, co z kolei może być ważne dla eurodolara. W nocy poznamy dane z Antypodów, które mogą zainteresować osoby grające na parach powiązanych z NZD czy AUD. Otóż o 22:45 pojawi się publikacja z Nowej Zelandii na temat bezrobocia (ma wzrosnąć z 5,9 proc. do 6 proc.) i zmiany zatrudnienia, zaś o 23:30 poznamy australijski indeks PSI dla usług.

Tymczasem w Europie i USA jutro pojawią się indeksy PMI dla usług, zaś w piątek ważne będą amerykańskie payrollsy - dane z rynku pracy. Na razie w najogólniejszym rozrachunku założeniem jest mocniejszy dolar, acz nie znaczy to, że przebicie 1,09 będzie banalnie proste. Po drugiej stronie, w pobliżu 1,11, korekcyjne wzrosty mogą być ograniczane dawną linią trendu, mierzoną od 13 marca.

W Polsce znów okazało się, że proces wzmacniania złotego nie jest tak prosty, jak by się chciało. Na EUR/PLN mamy 4,2560, a wczoraj ogólnie wykres wykraczał grubo ponad 4,26. Na USD/PLN notujemy 3,8645. Innymi słowy, na parze dolarowej obroniły się okolice 3,85, zaś na EUR/PLN wciąż jeszcze walczy długoterminowy trend wzrostowy. Dopiero przy wyraźniejszym ruchu poniżej 4,24 bylibyśmy skłonni pogrzebać wiarę w tę tendencję i dopuścić opcję wędrówki ku 4,20. Dziś w programie nie ma danych makro z Polski.

Tomasz Witczak

Dowiedz się więcej na temat: wieści | dziś

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »