Reklama

EBC małymi krokami do redukcji QE

Uważamy, że na dzisiejszym posiedzeniu EBC zdecyduje się na niewielką zmianę swojego komunikatu, o ograniczonym znaczeniu rynkowym bo kierunek i skala zmian została wcześniej zaanonsowana za pomocą kontrolowanych przecieków.

Zmiany mogą dotyczyć dwóch elementów komunikatu, tj. spodziewamy się: (1) porzucenia określenia mówiącego, że wciąż istnieje ryzyko słabszego wzrostu PKB, (2) porzucenia łagodnego nastawienia w części mówiącej o stopach i QE a więc określenia mówiącego, iż może nastąpić dalsze poluzowanie monetarne, jeżeli będzie taka potrzeba.

Dodatkowo pomimo ewidentnych dowodów poprawy koniunktury wciąż nie widać istotnego odbicia płac i przełożenia tegoż na HICP, co więcej mocne euro i ceny ropy ograniczają presję inflacyjną. W efekcie spodziewamy się, że EBC obniży prognozę inflacji HICP w 2017 o 0,1-0,2pp do poziomu 1,5%r/r w 2017-2019. Natomiast podniesie o 0,1pp prognozy wzrostu gospodarczego. Na takie zmiany wskazują wczorajsze doniesienia agencji informacyjnych, więc nie powinno to przynieść zaskoczenia.

Reklama

Proces dochodzenia do decyzji o ograniczeniu QE (tzn. exit strategy) prawdopodobnie zajmie parę miesięcy. Nie spodziewamy się, iż ECB wypowie się o ewentualnym terminie wygaszania QE dzisiaj, zasygnalizuje taką możliwość w lipcu a bardziej wyrazisty komunikat może pojawić się w okolicy września. Doświadczenia Fed z taper tantrum (wyprzedażą obligacji po ogłoszeniu bliskiego wyjścia z QE) sugerują ostrożność.

Dane o produkcji przemysłowej w Niemczech były nieco lepsze od oczekiwań - po spadku w marcu (-0,1%m/m po rewizji o 0,3pp w górę), w kwietniu nastąpił wzrost 0,8%m/m (wobec oczekiwań 0,5%m/m). W naszej ocenie istotny wzrost (w skali rocznej dynamika jest bliska 3%r/r) związany jest głównie z działalnością eksportową (Niemcy notują nadwyżkę na rachunku obrotów bieżących przekraczającą 8%PKB). Niemniej jednak dobra koniunktura w Niemczech jest czynnikiem który wspierać będzie również krajową produkcję przemysłową.

Dzisiaj wieczorem poznamy wynik wyborów parlamentarnych w UK. Ostatnie sondaże przewidują zwycięstwo rządzącej Partii Konserwatywnej (40-44%) i uzyskanie przez nią bezwzględnej większości w Parlamencie mimo wzrostu poparcia dla opozycyjnej Partii Pracy (36-39%). Brak większości parlamentarnej dla torysów (prawdopodobieństwo takiego zdarzenia oceniamy jako bardzo małe) skomplikuje proces Brexit, mimo że Partia Pracy zadeklarowała, że uszanuje wynik referendum na temat wyjścia Wielkiej Brytanii z UE. W takiej sytuacji można się spodziewać osłabienia funta i jest to najgorszy scenariusz ze wszystkich możliwych. Kolejny scenariusz wynik dający większość Partii Pracy, oznaczałby wzrost rentowności brytyjskich papierów, ponieważ oznacza najbardziej łagodną formę wyjścia UK z UE a więc mniejszą potrzebę luzowania przez BoE.

Wobec braku ważniejszych danych uwaga inwestorów skupiła się wczoraj na nieoficjalnych doniesieniach Bloomberga wskazujących na bardzo łagodny ton komunikatu EBC po kończącym się dziś posiedzeniu.

Miało to jednak tymczasowy wpływ na rynki, np. €/US$ obniżył się do 1,12, ale pod koniec dnia wrócił do otwarcia. Dochodowości niemieckich i amerykańskich papierów wzrosły o 2-3pb. Pod presją znalazł się złoty (podobnie jak inne waluty regionu, więc nie był to efekt łagodnej RPP) - €/PLN wybił się ponad 4,20, ale POLGBs były stabilne.

"Spodziewamy się, że EBC nieco zaostrzy dziś swoją retorykę, ale zmiana nie będzie duża (przemawia za tym m.in. spadek cen ropy i mocniejsze euro obniżające perspektywy CPI). Wpływ komentarzy Banku na rynek długu powinien być umiarkowany, bo kontrolowane przecieki kształtują oczekiwania zmniejszając ryzyko zaskoczeń. Zachowanie rynku nie wskazuje też, aby zmieniło się to pod wpływem ww. doniesień Bloomberga. Wybory w UK (szacunkowe wyniki poznamy prawdopodobnie wieczorem a i oficjalne w nocy) powinny być dla rynku długu neutralne o ile będą zgodne z wynikami sondaży (zwiększenie przewagi Konserwatystów w Parlamencie). Ew. mocniejsza pozycja Partii Pracy może spowodować wzrost rentowności Gilts. Niewielkiej presji na wzrost rentowności oczekujmy w przyszłym tygodniu - wpływ słabych payrolls na Fed będzie prawdopodobnie istotnie słabszy niż część inwestorów zakłada.

"Spodziewamy się, że w najbliższych dniach POLGBs będą kontynuować zawężenie spreadów do krzywej niemieckiej (o 3-5pb). Popyt na jutrzejszej aukcji powinien potwierdzić spore zainteresowanie krajowym długiem przy dość niskiej podaży (szczególnie, że MF planuje uplasować dodatkowo 30-latkę, co jeszcze zmniejszy ofertę papierów w segmencie 2-10lat). Ponadto komentarze z RPP będą hamować oczekiwania na obniżki stóp, gdyby złoty kontynuował umocnienie.

"Oczekujemy, że €/US$ wybije się dziś ponad 1,13 w reakcji na komentarze po posiedzeniu EBC. Większy ruch niż do 1,1350 jest mało prawdopodobny, bo zmiana retoryki Banku będzie naszym zdaniem niewielka. Wybory w UK są ryzykiem dla GBP gdyby sondaże wskazały na inny wynik niż wygrana Konserwatystów. W przyszłym tygodniu możliwa jest korekta €/US$, która może sięgnąć nawet poniżej 1,10, pod wpływem decyzji Fed. Potem spodziewamy się powrotu do wzrostu €/US$.

"Oczekujemy dalszej korekty na €/PLN w najbliższych dniach (maksymalnie do 4,25). Popytowi na waluty w regionie powinny zaszkodzić komentarze po decyzjach EBC i przyszłotygodniowej decyzji Fed. W kolejnych tygodniach €/PLN powinien jednak pogłębić spadek do 4,15. Złotemu pomaga zarówno solidna koniunktura w kraju, jak i osłabienie dolara, zazwyczaj wzmacniające popyt na waluty naszego regionu.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »