Reklama

EBC obserwuje sytuację

Dziś trzy banki centralne zdecydowały się pozostawić stopy procentowe na dotychczasowych poziomach. Były wśród nich Bank Japonii, Bank Anglii i najbardziej nas w tym momencie interesujący Europejski Bank Centralny. Stopa dla euro to w takim razie w dalszym ciągu 0,75 proc. Na rynkach coraz poważniej rozważa się jednak ewentualność obniżenia tego pułapu przez EBC, zresztą sam Mario Draghi przyznał, że toczyła się na ten temat szeroko zakrojona dyskusja.

Prócz tego mówił (po posiedzeniu, podczas konferencji prasowej) z grubsza to samo, co zazwyczaj - że pierwsze miesiące roku są ciężkie (złośliwcy mogliby rzec, że mamy już czwarty miesiąc...), zaś EBC uważnie obserwuje sytuację gospodarczą i analizuje dane. Ba, przygląda się także "niestandardowym środkom", które stosowano w różnych krajach w celu poradzenia sobie z kryzysem zadłużenia.

Oczywiście nasuwa się tu od razu casus Cypru, który najwidoczniej stał się poletkiem doświadczalnym niemieckich bankierów i w ogólności silniejszych państw Strefy Euro. Draghi jednak, jak przystało na bankiera centralnego, oficjalnie stronił od polityki, nie oceniał także kursu euro, choć przyznał, że ma on duże znaczenie dla cen i gospodarki.

Reklama

Odczyty PMI dla usług we Francji, Niemczech i Strefie Euro (pojętej jako całość) były dziś dość słabe, co rozczarowało i nie mogło być czynnikiem skłaniającym do ryzyka. Kurs EUR/USD w czasie mowy Draghiego i krótko po niej przeżywał ogromne wahania - notowano zarówno 1,2747, jak i - kwadrans przed 16:00 - poziom 1,2860. Widać zatem spore, zapewne mocno spekulacyjne, próby gry na tym rynku. Jest to zarazem powrót do poziomów obserwowanych w nocy i nad ranem.

Raczej trudno się spodziewać, by te wierzchołki zostały trwale przebite, może nastąpić wieczorna i nocna korekta. Wsparcie rozpoznać można ok. 1,2840 oraz na 1,28. Ten wzrost po 15:00 trudno oceniać jako znaczący optymizm, można raczej sądzić, że część inwestorów była po prostu "ustawiona" pod przemówienie Draghiego - zagrali najpierw na obniżkę kursu, by zyskiwać w czasie, gdy płynęły słowa szefa EBC.

Przełożenie na pary złotowe

Na USD/PLN notowaliśmy dziś zarówno obszary 3,2825, jak i - około 16:00 - 3,2570. Wahania popołudniowe to oczywiście odbicie sytuacji na eurodolarze i przemówienia Draghiego. Nie było dziś danych z Polski, dlatego trzeba było polegać na tzw. "szerokich rynkach". Na EUR/PLN przeszliśmy drogę z okolic 4,20 (w nocy i ok. 5 - 6 rano) do 4,1818 (dzienne minimum, jak dotąd). Obecnie wykres uspokaja się w okolicy 4,1860. W razie czego 4,1850 jest dość istotnym poziomem wsparcia.

Tomasz Witczak

Dowiedz się więcej na temat: tym | ten | banki centralne | waluty | sytuacja

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »