Reklama

EBC raczej nie wyjdzie przed szereg?

Część inwestorów mogła pozwolić sobie wczoraj na świętowanie Dnia Niepodległości, inni skupili się na śledzeniu liborstory (ewentualnie liborgate) nucąc przekornie piosenkę "Diamonds are forever" Shirley Bassey do filmu o przygodach J.Bonda o tym samym tytule, a ostatni mierzyli się z nastrojem rynkowym w czasie sesji upływającej pod znakiem nieco większego risk-off.

Zmienność na rynku finansowym nie była wczoraj duża, pozwoliła jednak na zniesienie zysków które w ciągu pierwszym dni tygodnia udało się wypracować obligacjom peryferyjnym. 10-letnie benchmark niemiecki spadł ze swoją rentownością nawet poniżej 1,50%, oscylując na koniec sesji na poziomie 1,47% (istotne techniczne wsparcie 1,44%).

Reklama

Za pogorszenie nastrojów i zwrot ku safe-haven literalnie odpowiadają niezadowalające dane z Europy, a przede wszystkim kurczenie się sektora usług na co wskazały wskaźniki PMI. Rozczarowujące były przede wszystkim dane z Niemiec - potwierdziły utrwalenie tendencji spadkowej w kondycji ekonomicznej. Popyt na bezpieczeństwo, z którym rynek utożsamił wczoraj Bundy, potwierdziła bardzo dobra aukcja niemieckich 5-latek, w czasie której popyt 2,7 krotnie przewyższył podaż papierów (1,6 na aukcji 6 czerwca).

Wydaje się jednak, iż to nie tylko słabsze dane z gospodarki wpłynęły nieco negatywnie na rynek, a coraz więcej informacji mniej przyjaznych rynkowi finansowemu i decydującego o oczyszczeniu z nadziei wiążących się ze szczytem Unii Europejskiej. Uznajemy wysokie prawdopodobieństwo obniżki stopy referencyjnej przez EBC w czasie dzisiejszego posiedzenia. I ten ruch uważamy, za jedyny "market-friendly" ruch, którego w istocie można się w obliczu istotnie rozczarowujących danych z całej Europy spodziewać. Oczekiwania są na tyle silne, iż jeśli EBC okaże się tak nieprzyjazny, iż nie obniży nawet oficjalnego kosztu finansowania, dojdzie prawdopodobnie do dużego pogorszenia nastrojów.

Z drugiej strony, co do efektywności obniżki stóp procentowych w procesie pobudzania wzrostu gospodarczego można by mieć wiele wątpliwości. Nie zakładamy, iż w obliczu "tak wielu" niewyjaśnionych decyzji (a biorąc pod uwagę głosy krajów po szczycie, należałoby lepiej powiedzieć sugestii)

EBC zdecyduje się na "wyjście" przed szereg z LTRO bądź zobowiązaniem do wznowienia SMP jak zresztą potwierdził członek zarządu EBC K.Knot (którego teraz ma dokonywać EFSF/ESM). Z drugiej jednak strony podkreślamy, jak istotne okazać się może przeniesienie w znacznym stopniu uwagi Rady EBC na sytuacje w sektorze bankowym strefy euro.

Niepewność na rynku wzmacnia perspektywa dzisiejszej aukcji hiszpańskich obligacji 3- ,4- i 10-letnich do wartości 3 mld EUR. Podczas gdy perspektywa aukcji irlandzkiego długu może być jasnym punktem programu (sprzedaż 500 mln EUR). Dług sprzedaje również Francja.

Dynamika zmian na polskiej krzywej rentowności ponownie zaskoczyła poziomami które w obecnej sytuacji rynek "potrafi" osiągnąć. Owo potrafi odnosi się jednak wciąż do inwestorów zagranicznych, którzy zgłaszali istotny popyt na polskie papiery w pierwszej części sesji. W ciągu sesji DS1021 testowała poziom 5,0750%, podczas gdy zaraz po decyzji Rady Polityki Pieniężnej, PS0417 spadł czasowo poniżej 4,67%. Koniec sesji przyniósł wzrosty rentowności wzdłuż całej krzywej. Po części można to uznać za wpływ RPP, której projekcja nie zaskoczyła, i potwierdzała ruch CPI w stronę celu inflacyjnego. Z drugiej strony RPP nie pozwoliła sobie na istotnie bardziej neutralny bądź nawet - jak po części mógł oczekiwać rynek - wyraźnie bardziej gołębi komentarz. Krzywa FRA zakończyła sesję nieco niżej - istotna próba spadków miała miejsce tuż po ogłoszeniu decyzji RPP, jednak po komentarzu można było zauważyć próbę zniesienia nadmiernych ruchów. Niewykluczone iż zobaczymy dostosowanie "nadmiernych" oczekiwań na obniżki, za czym mogą pójść stawki IRS, i w mniejszym stopniu obligacje, które wspierane są stanem pokrycia potrzeb pożyczkowych.

Dzisiaj w centrum zainteresowania polskich inwestorów znajduje się aukcja zamiany - niezagrożona jeśli chodzi o oczekiwane wyniki przetargu. Rentowność PS0417 powinna ukształtować się w okolicach 4,70-4,72%, podczas gdy DS1021 zakotwiczona jest w okolicach 5,10-5,12%. Wczoraj zagranica po części doważała się na rynku wtórnym. Dzisiaj może mieć mniej presji - w związku z tym nie oczekujemy, aby aukcja silnie pchnęła rentowności w dół do "nowej" jakości, tym bardziej iż poziomy są w istocie bardzo zadowalające. Informacje o nieznacznie lepszym wykonaniu budżetu można uznać za kolejny mały grosz do ceny polskich obligacji, ale najważniejsza jest dotychczasowa realizacja potrzeb i napływające w lipcu 22 mld PLN na rynek.

Aleksandra Bluj, Biuro Strategii Rynkowych PKO Banku Polskiego

Niniejszy materiał ma charakter wyłącznie informacyjny oraz nie stanowi oferty w rozumieniu ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks Cywilny. Informacje zawarte w niniejszym materiale nie mogą być traktowane, jako propozycja nabycia jakichkolwiek instrumentów finansowych, usługa doradztwa inwestycyjnego, podatkowego lub jako forma świadczenia pomocy prawnej. PKO BP SA dołożył wszelkich starań, aby zamieszczone w niniejszym materiale informacje były rzetelne oraz oparte na wiarygodnych źródłach. PKO BP SA nie ponosi odpowiedzialności za skutki decyzji podjętych na podstawie informacji zawartych w niniejszym materiale.

Dowiedz się więcej na temat: EBC | Shirley Bassey | strefa euro | kryzys gospodarczy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »