Reklama

EBC zaskakuje obniżką

Czwartkowa sesja europejska na euro/dolarze wyglądała bardzo ciekawie. Od pierwszych godzin handlu przewagę na rynku zyskiwała strona popytowa.

Najpierw Grecja, później EBC, następnie znów Grecja

Reklama

Byki niezrażone wynikami środowych wydarzeń zza oceanem i w Cannes, gdzie odbyło się nadzwyczajne posiedzenie ws. greckiego referendum chętnie zmierzały w kierunku wczorajszych maksimów. Korzystały one przede wszystkim z lepszych nastrojów jakie od rana panowały na europejskich parkietach. To jeszcze przed południem otworzyło im drogę do poziomu 1,38. Częściowym wsparciem dla kupujących okazała się również spora dezinformacja odnośnie podania się do dymisji szefa greckiego rządu. Z jednej strony agencje prasowe podawały informacje, że decyzja w tej sprawie ma nastąpić dziś, z drugiej zaś Kancelaria Premiera dementowała te doniesienia. Inwestorzy to zamieszanie zdołali przekuli na swoją korzyść, dymisja premiera oznaczałaby bowiem przedterminowe wybory, a to uniemożliwiłoby przeprowadzenie na początku grudnia referendum ws. drugiego pakietu pomocowego. Tym samy odsunęłoby to zagrożenia związane z ewentualnym odrzuceniem pomocy przez Greków. Taka perspektywa poprawiła nastoje pozwalając parze EUR/USD dotrzeć do poziomu 1,3835.

Było to tuż przed decyzją Europejskiego Banku Centralnego ws. stóp procentowych. Te zaś ku zaskoczeniu rynków zostały obniżone o 25 punktów bazowych. Początkowo wywołało to nerwową reakcję i spadek kursu eurodolara. Później jednak sytuacja nieco się unormował i uczestnicy rynku czekali na konferencje prasową. Podczas niej usłyszeli jednak niezbyt pozytywne informacje. EBC spodziewa się bowiem łagodnej recesji pod koniec roku. Dodatkowo duże prawdopodobieństwo zostało przypisane do znacznej obniżki prognoz wzrostu PKB dla Eurostrefy w 2012 roku. Najbardziej jednak szkodliwe dla wspólnej waluty okazała się jednomyślność decyzji o obniżce. Sugerować to, że bank nienajlepiej ocenia przyszłość.

Poprzez to kurs eurodolara obniżył się do poziomu wsparcia na 1,3650. Tam zadziałały siły obronne popytu, co w połączeniu z doniesieniami o upadku pomysłu referendum w Grecji i rozważaniu możliwości stworzenia rządu przejściowego oraz lepszych nastrojów zza oceanem dźwignęły kurs pary EUR/USD znów do okolic 1,3750.

Duża zmienność na krajowym rynku

Przebieg dzisiejszych notowań par złotowych był w dużej mierze uzależniony od zachowania eurodolara oraz czynników zewnętrznych. Przedpołudniowe umocnienie euro względem dolara pozwoliło złotemu na znaczną aprecjację. Kurs USD/PLN spadł z okolic 3,22 do 3,16, zaś EUR/PLN odnotował ruch z 4,4050 do 4,38. Dalsze spadki nastąpił dopiero po decyzji EBC o obniżce stóp procentowych. Wtedy to euro/złoty odnotował poziom 4,34, zaś dolar potaniał do wartości 3,1490. Wartości te nie utrzymały się jednak zbyt długo i wraz z wystąpieniem szefa EBC Mario Draghiego rodzima waluta traciła na wartości powracając do poziomów sprzed decyzji. Dalsze spadki nastąpiły już pod koniec sesji, kiedy para EUR/USD powracała pod poziom 1,38. W atmosferze zaskakujących informacji i doniesień bez większego znaczenia pozostały publikowane dziś dane makro.

Michał Mąkosa

FMC Management

Dowiedz się więcej na temat: EBC

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »