Reklama

Echa Fed nad rynkiem

Ostatnia w październiku sesja na Wall Street przyniosła nieduże spadki głównych indeksów po danych na temat wydatków konsumentów w USA we wrześniu oraz wynikach kwartalnych największych spółek paliwowych. Cały miesiąc giełdy kończą jednak na sporym plusie.

Na zamknięciu Dow Jones Industrial spadł o 0,52 proc., do 17.663,54 pkt.

S&P 500 stracił 0,48 proc. i wyniósł 2.079,36 pkt.

Nasdaq Composite osłabił się 0,40 proc. i wyniósł 5.053,75 pkt.

Indeks S&P 500 zyskał w październiku prawie 9 proc. i jest to jego najlepszy miesięczny wynik od czterech lat. Od swoich lokalnych minimów z sierpnia indeks wzrósł już 12 proc.

Notowaniom indeksów giełdowych pomaga spadek obaw o załamanie wzrostu gospodarczego w Chinach. Stabilizację w drugiej co do wielkości gospodarce świata po wcześniejszym spowolnieniu sugerują ostatnie dane makro, a gotowość do dalszego wsparcia gospodarki zadeklarowały w październiku poprzez obniżkę stóp procentowych władze tego kraju.

Reklama

Wydarzeniem kończącego się tygodnia na rynkach finansowych było natomiast posiedzenia Rezerwy Federalnej. Po zakończeniu posiedzenia bank centralny USA poinformował o pozostawieniu stóp procentowych bez zmian. Fed dał jednak jasno do zrozumienia, że istnieje realne prawdopodobieństwo, że na tę decyzję zdecyduje się już na kolejnym posiedzeniu w grudniu między innymi dlatego, że zmniejszyło się ryzyko dla światowej gospodarki związane ze spowolnieniem w Chinach.

W centrum uwagi pozostaje sezon prezentacji wyników kwartalnych w USA za trzeci kwartał. W piątek raporty finansowe podały największe amerykańskie spółki paliwowe.

Lepszy od oczekiwań rezultat zanotowała największa spółka w tej branży w USA Exxon. Koncernowi pomogły rosnące marże rafineryjne, które zrekompensowały częściowo spadek cen ropy naftowej.

Lepsze od oczekiwań były również wyniki drugiego co do wielkości amerykańskiego koncernu paliwowego Chevron. Spółka ta poinformowała dodatkowo o planach redukcji zatrudniania o 6.000-7.000 miejsc pracy.

Z wyliczeń Earnings Scout wynika, ze z 68 proc. spółek, które podały do tej pory wyniki kwartalne, 72 proc. pokazały lepsze rezultaty na poziomie zysku netto, ale tylko 43 proc. pokazało lepsze przychody.

Departament Handlu USA poinformował, że wydatki amerykańskich konsumentów we wrześniu wzrosły o 0,1 proc. miesiąc do miesiąca; w sierpniu wzrosły o 0,4 proc. mdm. Dochody Amerykanów wzrosły o 0,1 proc. mdm, wobec wzrostu o 0,4 proc. mdm w poprzednim miesiącu po korekcie.

Ekonomiści spodziewali się, że wydatki konsumenckie wzrosną o 0,2 proc. mdm oraz że dochody wzrosną o 0,2 proc.

Indeks aktywności sektora wytwórczego (PMI) w rejonie Chicago wzrósł w październiku do 56,2 pkt. z 48,7 pkt. w poprzednim miesiącu. Analitycy spodziewali się indeksu na poziomie 49,5 pkt.

Indeks poziomu optymizmu wśród konsumentów amerykańskich, opracowywany przez Uniwersytet Michigan, wyniósł w październiku 90 pkt. Analitycy spodziewali się w październiku wskaźnika na poziomie 92,5 pkt. We wrześniu wskaźnik wyniósł 87,2 pkt.

W piątek inwestorzy pozytywnie przyjęli powstrzymanie się Banku Japonii przed mocniejszym wspieraniem gospodarki. Benchmarkowy indeks giełdy w Tokio zakończył sesję wzrostem o 0,8 proc. i znajduje się najwyżej od dwóch miesięcy.

Bank Japonii nie zmienił założeń prowadzonej polityki pieniężnej. Bank utrzymał target stymulowania monetarnego na poziomie 80 bln jenów - podał bank po zakończeniu posiedzenia.

Bank Japonii podwyższył target z 60-70 bln jenów do 80 bln 31 października 2014 r. Analitycy oceniają, że BoJ może złagodzić swoją politykę monetarną podczas posiedzenia banku w styczniu 2016 r.

_ _ _ _ _ _

Podczas piątkowej sesji złoty zyskiwał wobec głównych walut. Ok. 17.30 za euro trzeba było zapłacić 4,25 zł, za dolara 3,85 zł, a za franka 3,90 zł. Zdaniem analityków wynika to m.in. z obniżenia się napięcia wyborczego.

Kamil Maliszewski z DM mBanku zwrócił uwagę, że "największe umocnienie zobaczyliśmy wobec amerykańskiego dolara, jednak także w przypadku EUR/PLN i CHF/PLN spadki wyniosły po kilka groszy". - Powyborczy tydzień kończymy więc mniej więcej tam gdzie się on rozpoczął i jak na razie nie widać, aby inwestorzy w większym stopniu sprzedawali polską walutę - skomentował.

Zdaniem analityka z mBanku jest jeszcze za wcześnie, aby cieszyć się z tego faktu, bo "jak na razie jednym z najczęściej podawanych powodów umocnienia złotego jest brak wiary w realizację przedwyborczych obietnic przez nowy rząd PiS".

- Więcej konkretnych informacji w tym kontekście poznamy w listopadzie i wydaje się, że do tego czasu kurs EUR/PLN może jeszcze próbować wyjść powyżej okolic 4.30. Należy też pamiętać, że kombinacja luźniejszej polityki monetarnej oraz fiskalnej może spowodować wzrost sceptycyzmu wśród inwestorów zagranicznych, którzy jak na razie wycofywali swoje aktywa jedynie z warszawskiej giełdy, zachowując jednak pozytywne nastawienie do polskich obligacji - uważa analityk.

Jego zdaniem najtrudniej wytłumaczyć spadek dolara, bo "odczyty z USA okazały się nieznacznie gorsze od oczekiwań to z punktu widzenia przyszłych decyzji Rezerwy Federalnej pozostawały one jednak całkowicie neutralne". Maliszewski podtrzymał jednak opinię, że "cofnięcie na USD/PLN nie powinno przekroczyć trwale okolic 3.85, a w perspektywie kolejnych tygodni rynek będzie zmierzał w stronę 4 złotych".

- CHF/PLN powrócił dziś w okolice 3.90 i jeżeli sentyment do ryzykownych aktywów w Europie nadal będzie ulegał poprawie, to akurat w przypadku tej pary możemy oczekiwać kontynuacji spadków, których skala nie będzie jednak imponująca - zaznaczył.

- Dzisiaj widać, że wybory są już za nami - komentował z kolei Marek Rogalski z DM BOŚ. Jego zdaniem wzrost notowań złotego wynika właśnie z tego, że "rynek zaczął kasować oczekiwaną premię za ryzyko wyborcze".

Zdaniem Rogalskiego kolejne zmiany notowań złotego mogą pojawić się po podaniu składu rządu i wiarygodnych informacji w sprawie planów nowelizacji budżetu. Na lekkie umocnienie się polskiej waluty mogą, jego zdaniem, wpłynąć także poniedziałkowe dane PMI dla Polski, jeśli będą dobre. Nie będzie natomiast miało na to wpływu przyszłotygodniowe posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej, która nie zmieni stóp procentowych - ocenił analityk.

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »