Reklama

EUR/PLN znów nisko

Dziś w programie m.in. niemieckie dane o zamówieniach w przemyśle - pojawią się one już o 8:00. Będzie to dynamika styczniowa w relacji miesięcznej i rocznej. O godzinie 10:00 poznamy dynamikę PKB Włoch za IV kwartał roku ubiegłego, ale akurat ten odczyt nie powinien znacząco wpłynąć na główną parę.

Dziś w programie m.in. niemieckie dane o zamówieniach w przemyśle - pojawią się one już o 8:00. Będzie to dynamika styczniowa w relacji miesięcznej i rocznej. O godzinie 10:00 poznamy dynamikę PKB Włoch za IV kwartał roku ubiegłego, ale akurat ten odczyt nie powinien znacząco wpłynąć na główną parę.

Ważna będzie natomiast konferencja po posiedzeniu EBC o 14:30. Co prawda najważniejsza decyzja w ostatnich czasach - czyli rozpoczęcie programu QE - została już podjęta i program ten w tym miesiącu rusza, ale i tak warto będzie posłuchać tego, co będzie miał do powiedzenia Mario Draghi w kontekście ogólnej sytuacji.

O 16:00 napłyną dane z USA o zamówieniach w przemyśle, na dobra trwałego użytku i na dobra bez środków transportu. Eurodolar jest tymczasem dziś rano, ok. godziny siódmej, na poziomie 1,1055 i być może strona pro-dolarowa spróbuje jeszcze zejścia do 1,10. Po drugiej stronie mocny opór to okolice 1,1150, ale nawet o wyjście ponad samą linię 1,11 może być trudno. Dodajmy, że wczoraj Fed zaprezentował Beżową Księgę, gdzie była mowa o tym, że w większości dystryktów, na ktore Fed dzieli Stany, sytuacja ekonomiczna się poprawiała.

Reklama

Znów nisko na EUR/PLN

Rynek forex ma to do siebie, że gracze starają się wyceniać informacje fundamentalne wcześniej, nim jeszcze one napłyną, tak jak szachiści próbują przewidywać ruchy przeciwnika. Może więc dziwić fakt, że po decyzji o obniżce stóp z 2 proc. do 1,50 proc., złoty umocnił się finalnie do euro. Ale przyczyny tego są dwie: jedna jest taka, że ci, którzy podbijali w górę kurs EUR/PLN, zaczęli po prostu realizować zyski, a druga wynikła z faktu, że RPP potwierdziła, iż to koniec cyklu obniżek stóp. A zatem niższe już nie będą, mogą być - zapewne w roku 2016 - tylko wyższe.

To nie musi znaczyć, że złoty trwale będzie się umacniał, bo jednak ważniejszy jest efekt tego, co dzieje się już teraz i naprawdę, czyli stóp na niskim poziomie. Tym niemniej kiedy rynek zapoznał się w pełni z komunikatem RPP i słowami Marka Belki o tym, że to finał luźnej polityki, to postanowił znów przetestować strefę wsparcia. Mimo wszystko wciąż sądzimy, że na razie nie zostanie ona na razie przebita, nawet jeśli na EUR/PLN widzimy 4,1450, tak jak kilka dni temu. Jest to jednak dobra okazja do zakupów wspólnej waluty.

USD/PLN jest natomiast wysoko. Owszem, także i tu złoty wieczorem nieco zyskał, ale teraz mamy prawie 3,76. Wszystko zależeć będzie od EUR/USD. Jeśli ten podąży ku 1,10, to być może na polskiej parze dojdzie do testowania nawet i maksimów rzędu 3,7750 czy 3,7960.

Tomasz Witczak

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »