Reklama

EUR/USD na nowych maksimach

Rynek ma krótką pamięć - dzisiaj skupiono się tylko na lepszych wynikach amerykańskich spółek za I kwartał - co pozwoliło na ustanowienie nowego maksimum na EUR/USD (1,4546).

Rewelacyjnie zachowywał się też AUD/USD, gdzie udało się ustanowić historyczne maksimum na 1,0686 (mimo, że kilka dni temu RBA sugerował, że nie będzie się spieszyć z podwyżkami stóp procentowych). Mocny był także funt w relacji do dolara (GBP/USD), chociaż tutaj nie udało się sforsować ważnego oporu na 1,64. "Przeszkodziły" w tym opublikowane zapiski z posiedzenia Banku Anglii sprzed 2 tygodni, które zgodnie z oczekiwaniami pokazały, że za podwyżkami stóp procentowych nadal głosowało tylko 3 członków MPC.

Strachy z ostatnich dni - Grecja, Portugalia i USA (w kwestii ratingu) - zeszły na dalszy plan. Nie oznacza to jednak, że te czynniki za chwilę nie powrócą. W przyszłym tygodniu mamy też posiedzenie FED, które może dużo "namieszać" na rynkach. Także w kwestii obserwowanego rynkowego optymizmu lepiej zachować dużą ostrożność, a dodatkowo przed Świętami rynek staje się płytki i łatwiej o "przypadkowe" ruchy. A co w kraju? Inflacja bazowa okazała się być zgodna z szacunkami resortu finansów, a nie analityków i wzrosła w marcu do 2,0 proc. r/r. Nie doprowadziło to jednak do wyraźnego przebicia poziomu 3,96 zł na EUR/PLN. Może to być wynik informacji o możliwym przesunięciu giełdowego debiutu Jastrzębskiej Spółki Węglowej, która miała zadebiutować na WGPW w końcu czerwca i przynieść około 15 mld zł wpływów do budżetu. Nie należy też zapominać o utraconych korzyściach w postaci przepływów na EUR/PLN.

Reklama

EUR/USD: Po naruszeniu 1,4520 kluczowym poziomem są okolice 1,4580 wyznaczane przez maksimum ze stycznia 2010 r. Zwyżka z ostatnich dwóch dni ma jednak charakterystykę typową dla dynamicznej i emocjonalnej, korekcyjnej fali "B", stąd też równie dobrze można przyjąć, że szczyt został już ustanowiony na 1,4546. Zwłaszcza, że wskaźniki cały czas wskazują na wyraźne dywergencje spadkowe, a w poniedziałek doszło do naruszenia kluczowych 1,4280. Niemniej dopiero spadek poniżej 1,4430 byłby sygnałem, że wracamy do zniżek.

Marek Rogalski - analityk DM BOŚ

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »