Reklama

Euro/dolar w oczekiwaniu na impuls

Wtorkowa sesja na głównej parze walutowej nie wniosła nic nowego do ogólnego obrazu rynku. Do południa kurs EUR/USD kontynuował rozpoczęte dzień wcześniej wzrosty, zbliżając się do 1,448. Ta silna linia oporu budowana po dołkach z czwartku i maksimach z piątku stanęła wspólnej walucie na drodze do silniejszego wzrostu. Kolejne godziny sesji przyniosły już stabilizację, z lekką tendencją do odreagowania.

Niewielki wpływ na rynek miała nawet publikacja lepszych od oczekiwanych danych z USA. W maju sprzedaż detaliczna spadła o 0,2% podczas gdy oczekiwano -0,4%. Indeks PPI wzrósł natomiast o 0,2% m/m, prognozy wskazywały zaś na +0,1% m/m.

Reklama

W kraju, na początku wtorkowej sesji złoty lekko umacniał się wobec euro, osiągając najmocniejszy od trzech tygodni poziom do euro, dzięki poprawie nastrojów na światowych rynkach i oczekiwaniom na popyt zagranicznych inwestorów na akcje sprzedawanych polskich spółek. Zapisy dla inwestorów instytucjonalnych na akcje Jastrzębskiej Spółki Węglowej SA (JSW) o łącznej wartości 5,8 mld złotych zaplanowano na 29 czerwca -1 lipca. W centrum uwagi pozostaje też proces sprzedaży Polkomtela, drugiego pod względem wielkości operatora komórkowego w Polsce, wycenianego na 16-18 mld złotych. We wtorek Rzeczpospolita podała, że norweski Telenor nie złożył jeszcze ostatecznej oferty na zakup Polkomtela, a w wyścigu pozostali Zygmunt Solorz-Żak i fundusz Apax.

Czynnikiem ryzyka dla naszej waluty pozostaje natomiast sytuacja w Grecji. Agencja Standard&Poor's obniżyła w tym tygodniu kolejny raz rating kredytowy tego kraju (do CCC) i już niewiele dzieli gospodarkę grecką przed oceną jednoznaczną z niewypłacalnością (rating D). Grecja stała się zatem krajem o najniższym ratingu kredytowym na świecie.

Na wtorek zaplanowano nadzwyczajne spotkanie ministrów finansów nie tylko strefy euro, ale i całej Unii Europejskiej, aby rozmawiać na temat pomocy finansowej dla Grecji, której może nie wystarczyć przyznane już wsparcie w wysokości 110 mld EUR.

We wtorek po południu na rynek dotarły pierwsze z zaplanowanej na ten tydzień serii krajowe dane makro. Choć deficyt obrotów bieżących wyniósł w kwietniu 959 mln EUR wobec oczekiwanych przez analityków 931 mln EUR, istotnie nie zmienił sytuacji na rynku złotego. Bez wpływu na notowania PLN pozostała też publikacja podaży pieniądza M3 (wzrost o 7,8% w maju wobec prognozowanych +8,1%). Dzisiaj GUS opublikuje dane inflacyjne, a ich wydźwięk może mieć już istotniejszy wpływ na krajowy rynek walutowy. Prezes NBP Marek Belka informując o wstrzymaniu się RPP z podwyżkami stóp zaznaczył, iż ewentualne kolejne uzależnione będą właśnie od procesów inflacyjnych.

Joanna Bachert

Departament Skarbu PKO Banku Polskiego

Niniejszy materiał ma charakter wyłącznie informacyjny oraz nie stanowi oferty w rozumieniu ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks Cywilny. Informacje zawarte w niniejszym materiale nie mogą być traktowane, jako propozycja nabycia jakichkolwiek instrumentów finansowych, usługa doradztwa inwestycyjnego, podatkowego lub jako forma świadczenia pomocy prawnej. PKO BP SA dołożył wszelkich starań, aby zamieszczone w niniejszym materiale informacje były rzetelne oraz oparte na wiarygodnych źródłach. PKO BP SA nie ponosi odpowiedzialności za skutki decyzji podjętych na podstawie informacji zawartych w niniejszym materiale.

Dowiedz się więcej na temat: impuls

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »