Reklama

Euro/dolar wciąż pnie się na coraz wyższe poziomy

Kurs EUR/USD nadal rośnie. Rynek jest chyba lekko zawiedziony postawą EBC w kwestii QE. Aprecjacja wspólnej waluty neutralizuje ryzyko geopolityczne utrzymując kurs EUR/PLN wciąż na relatywnie niskich poziomach 4,16-4,17.

Euro/dolar wciąż pnie się na coraz wyższe poziomy. We wtorek już z rana wspólna waluta przełamała opór na 1,3775 USD i najprawdopodobniej wykorzystując niezdecydowanie EBC w kwestii QE zaczęła w kolejnych godzinach handlu kierować się ku 1,38 USD ostatecznie przełamując go. Powodów umacniania się euro wobec dolara można doszukiwać się w ostatnich wypowiedziach czy to prezesa M.Draghiego i innych członków Rady EBC (E.Nowotnego i Y.Merscha), czy też szefa Bundesbanku J.Weidmann (zarzekającego się, że nie zmienił swojego podejścia do QE pomimo sugestii rynkowych jakoby jego stanowisko dotyczące skupu aktywów zostało "zmiękczone") osłabiających oczekiwania na realizację scenariusza zakładającego szybkie uruchomienie europejskiej wersji QE. Wspólnej walucie nie zagroziły nawet spekulacje prasowe jakoby EBC był już w trakcie szacowania skutków ekonomicznych skupu wartych bilion euro papierów wartościowych.

Reklama

Niewykluczone jest, że inwestorzy rynku walutowego zaczynają zastanawiać się, czy słowa o rozważanym zastosowaniu niekonwencjonalnych elementów polityki monetarnej, jakie padły podczas marcowego posiedzenia decyzyjnego EBC były tylko "uspokajaczem", czy chęci są, ale techniczna strona przedsięwzięcia z względu na swą złożoną formę (chodzi przede wszystkim o efektywność przedsięwzięcia na tle QE Fed) na razie nie pozwala na zastosowanie takich działań. Z najnowszej ankiety Thomson Reuters wynika, że będąc lekko zawiedzionym rynek daje 30% szans na wprowadzenie QE przez EBC.

Dalszy kierunek w notowaniach głównej pary walutowej wyznaczy dzisiejsza publikacja protokołu z marcowego posiedzenia Fed. Jeżeli raport nie będzie tak jastrzębi, jak wypowiedź prezesowej J.Yellen na konferencji po posiedzeniu FOMC, euro/dolara stanie przed szansą na dalsze wzrosty. Silny opór wyznacza obecnie strefa 1,384-1,386 USD (po uprzednim zadomowieniu się powyżej 1,38 USD), a następnie poziom 1,39 który w naszej ocenie nie będzie już taki łatwy do przejścia. Istotne techniczne wsparcie stanowi zaś 1,3671-1,368 USD. W kolejnych tygodniach presja na osłabienie euro będzie jednak systematycznie zwiększała się.

We wtorek spore zmiany dało się zaś zauważyć w notowaniach funta brytyjskiego. Impuls do umocnienia GBP wobec głównych walut dala mocna publikacja danych o produkcji przemysłowej w marcu, wskazująca na 2,7% przyrost jej rocznej dynamiki (prognozy wskazywały na wzrost rzędu 2,2% r/r). Z kolei w skali miesięcznej wzrost wyniósł 1,0% przy oczekiwaniach równych 0,3%. Był to największy wzrost produkcji miesiąc do miesiąca od listopada 2013 roku.

Dane o produkcji na Wyspach mocno wspierają funta. Kursy GBP/USD GBP/EUR notując poziom odpowiednio: 1,675 i 1,2145 nalazły się najwyżej od miesiąca. Z technicznego punktu widzenia brak bliskich oporów wskazuje, że para funt/dolar może dalej rosnąć, co najmniej do strefy 1,6785-1,6822 GBP za dolara. Z kolei pierwszy silny opór dla pary funt/euro wyznacza poziom 1,218.

Złoty od pierwszych godzin wtorkowego handlu tracił na wartości względem głównych walut. Kurs EUR/PLN powrócił ponad opór na 4,17 zaś USD/PLN ponad 3,03. Dopiero pod koniec handlu w Europie deprecjacja złotego została przerwana, co zapewne miało związek z nasileniem się w tym samym czasie wzrostów notowań głównej pary walutowej. Czynniki krajowe (w tym rozpoczęte wczoraj, dwudniowe posiedzenie RPP, czy publikowane w przyszłym tygodniu kolejne dane makroekonomiczne) wciąż odgrywają drugoplanową rolę.

Nie spodziewamy się, by dziś Rada zakomunikowała coś nowego dot. polityki monetarnej NBP. Stopy procentowe pozostaną bez zmian, a podczas konferencji prasowej prezes M.Belka będzie zapewne rozwijał wątek dot. wydłużenia okresu stabilnych stóp do końca 2014 roku. Część ekonomistów powoli zdaje sobie sprawę, że kryzys ukraiński może jeszcze obniżyć tempo wzrostu inflacji w Polsce, bowiem wszystkie ograniczenia eksportowe będą silnie oddziaływać na indeks CPI, ze względu na duży procentowy udział żywności w koszyku GUS. W najbliższych dniach złoty nadal pozostawać będzie pod wpływem nastrojów na rynkach bazowych.

Joanna Bachert

Przecena Bunda nie zaszkodziła polskim skarbówkom, RPP wesprze spadki dochodowości. Wtorek przyniósł zahamowanie spadków rentowności na rynkach bazowych. Przyczyną był brak nowych złych wiadomości z gospodarki i wynikające z ostatnich wypowiedzi J.Weidmann z Bundesbanku oraz prezesa EBC M. Draghiego ograniczenie spekulacji o możliwym uruchomieniu programu luzowania ilościowego przez EBC. Czynnikiem, który w niewielkim stopniu dołożył się do przecen obligacji amerykańskich i niemieckich była publikacja lepszych od oczekiwań danych z brytyjskiego przemysłu. W efekcie rentowności DE10Y wzrosły o 2 pb. Dług amerykański umocnił się wieczorem (zmiana dochodowości US10Y d/d wyniosła - 2 pb.), co było pochodną niskich wycen na giełdzie. Doszło też do kilkupunktowej podwyżki wycen ryzyka kredytowego obligacji krajów południa Europy..

Rentowności polskich papierów dłużnych dalej spadały, obniżając się w relacji do poniedziałkowego zamknięcia o 3 pb. w segmencie 5-10Y i pozostając na dotychczasowych poziomach w segmencie 2Y. Położenie krzywej IRS praktycznie nie zmieniło się.

W środę czeka nas konferencja RPP, na której spodziewamy się utrzymania łagodnego tonu i sugestii rozważenia przedłużenia okresu utrzymania stóp na obecnym poziomie poza koniec III kw., zadeklarowane na marcowej konferencji. Ważniejszym wydarzeniem, które będzie miało miejsce już po zamknięciu polskiego rynku będzie publikacja minutes Fed. Naszym zdaniem minutes zaskoczą silniejszą niż oczekiwana "jastrzębiością" komunikatu i przełożą się na 2-3 punktowe wzrosty rentowności papierów DE10Y i US10Y.

Kolejne dane napływające z USA zwiększają szansę na utrzymanie się rentowności obligacji skarbowych na niskich poziomach. Wskazuje na to umiarkowany optymizm wynikający ze badań nastrojów małych przedsiębiorców, którzy pomimo względnie dobrych ocen sprzedaży obawiają się o perspektywy gospodarcze. Takie dane w połączeniu ze spodziewaną dziś publikacją minutes z marcowego spotkania Fed, mają szanse pomagać w utrzymaniu rentowności na niskim poziomie w najbliższych dniach. W sytuacji braku sygnałów poprawy z gospodarki europejskiej i spodziewanych na dzisiejszym RPP sugestii utrzymania stóp na niskim poziomie przez okres dłuższy niż do końca III kw. br. spodziewamy się podtrzymania presji na obniżki dochodowości na rynkach bazowych oraz na rynku krajowym w średnim horyzoncie. W perspektywie najbliższych dwóch dni możliwe jest niewielkie odreagowanie o charakterze technicznym.

Konrad Soszyński

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »