Reklama

Euro odrabia straty po obniżeniu ratingu Grecji

Wczorajsza wiadomość o obniżeniu ratingu Grecji przypomniała inwestorom o problemach tego kraju i możliwej niewypłacalności. Odbiło się to oczywiście na kursie eurodolara, który zaliczył dzisiaj rano dołek w pobliżu 1.2170.

Jednak jeszcze przed południem sytuacja zaczęła się poprawiać i byki znów się uaktywniły. Główna para walutowa zaczęła notować wzrosty, nie przeszkodziły jej nawet poranne dane makro na temat indeksu ZEW oraz bilansu handlowego w Strefie Euro, które okazały się gorsze od oczekiwań. Pomogły za to wypowiedzi głównego ekonomisty OECD, który stwierdził, że Grecję nie będzie zmuszona do restrukturyzacji długu, a także dobre wyniki aukcji hiszpańskich oraz belgijskich obligacji. W efekcie europejska waluta zbliża się do poziomu wczorajszego maksimum - obecnie odczyt wskazuje 1.2290.

Reklama

Pary złotowe powoli wracają do trendu spadkowego

Pod wpływem napływu sceptycyzmu ponownie związanego z greckim zadłużeniem złoty zaczął we wczorajszej sesji amerykańskiej tracić na wartości, w efekcie czego para EUR/PLN zanotowała górkę na wysokości 4.0880, natomiast USD/PLN w pobliżu - 3.3580. Jednak kiedy emocje opadły wykresy znów skierowały się na południe, a nasza waluta odrabiała straty. Obecnie kurs euro w stosunku do złotego kształtuje się na wysokości 4.0670, a dolar znajduje się w pobliżu wczorajszych minimów. Warto jeszcze wspomnieć, że dzisiaj minister finansów Jacek Rostowski zapowiedział, że Polska może udzielić pomocy jakiemuś państwu ze Strefy Euro, jednak jego zdaniem nastąpi to tylko wówczas, kiedy Polska dojdzie do wniosku, że zagrożenie dla Strefy jest tak wielkie, że może dojść do jej rozłamu.

Bardzo słabe informacje z Niemiec

Dzisiejszy dzień dostarczył nam sporo informacji makro, które przez cały dzień zaskakiwały analityków. Jako pierwsza pojawiła się informacja o indeksie ZEW z Niemiec i tu rozczarowanie było duże - odczyt wskazał 28.7 pkt, podczas gdy konsensus rynkowy wyniósł 42pkt. Bilans handlowy w Strefie Euro wyniósł 1.8 mld euro, a spodziewano się 3.7 mld. Następna publikacja pochodziła z Polski - inflacja CPI okazała się niższa niż przewidywano - wyniosła 2.2% r/r. Gorszy od prognoz okazał się również indeks NY Empire State - jego wartość to 19.57 pkt. Jako ostatnie pojawiły się informacje na temat napływu kapitału długoterminowego do Stanów Zjednoczonych - odczyt wskazał 83 mld USD.

Joanna Mioduszewska

Dowiedz się więcej na temat: obniz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »