Reklama

Euro pod napięciem

Dwojako można interpretować fakt, że eurodolar pozostaje dziś wieczorem na niskich poziomach (w relacji do kilku ostatnich dni), tj. w okolicach 1,1150. Z jednej strony może być to efekt względnie dobrego odbioru danych z rynku pracy USA, przedstawionych w piątek - i sugerujących możliwość podwyżek stóp dla dolara, zapewne nie w czerwcu, ale może już we wrześniu. Z drugiej strony - i to jest tu ważniejsze - rośnie napięcie w temacie Grecji.

Wydaje się, że nie ma jeszcze klarownych komunikatów co do tego, czy i co postanowili ministrowie Eurogrupy, którzy obradują od 16:00. Zagraniczne media podały co prawda, że bliżej nieokreśleni oficjele powiedzieli, iż pozytywnie przyjmuje się postęp w negocjacjach, aczkolwiek potrzeba jeszcze więcej działania, by można było przyznać Helladzie pieniądze - ale to po prostu dość standardowe ogólniki.

Reklama

Jutro Grecja ma spłacić 0,8 mld EUR pożyczki dla MFW, ale może tego nie zrobić, tzn. możliwe jest opóźnienie płatności nawet o półtorej miesiąca, nim kraj zacząłby być formalnie traktowany jak bankrut. W ogóle bankructwo Grecji staje się coraz prawdopodobniejsze, ale raczej w obrębie strefy euro, a nie poza nią. Unijni oficjele wszelkimi środkami będą chcieli zatrzymać Ateny w strefie. Kraj ten tymczasem zbiera już ostatnie pieniądze, m.in. wkłady instytucji publicznych, ale jest prawdą, że te wszystkie fundusze naprawdę się kończą.

Jutro w programie raczej nie będzie danych szczególnie istotnych dla EUR/USD, w zamian za to poznamy np. odczyt dynamiki produkcji przemysłowej Wielkiej Brytanii (o 10:30) tudzież wykonanie budżetu federalnego USA za kwiecień (o 20:00).

Słabszy złoty

O tym, że niski eurodolar to raczej skutek słabości euro i napięcia greckiego, niż mocnych nastrojów "pro-amerykańskich", świadczy fakt, że nasza waluta traci na wartości także i do wspólnej. Na EUR/PLN mamy 4,0760. Tym bardziej na USD/PLN widzimy 3,6530, co pozwala wstępnie myśleć o 3,6680 - 3,67 czy nawet 3,6920-40, gdyby napięcie rosło. Z kolei pozytywne rozwiązanie, nawet tymczasowe, powinno spowodować zawrócenie do obszaru 3,62 - 3,65.

Tomasz Witczak

Dowiedz się więcej na temat: Ale | waluty

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »