Reklama

Euro w defensywie

O ile na rynku giełdowym ruch był dziś minimalny, o tyle rynek walutowy był dzisiaj bardziej skłonny do większych ruchów. Inwestorzy nie dostali dzisiaj wielu impulsów do handlu, a te, które mieli nie były powodem do wielkiego optymizmu. Pierwsza sesja drugiego kwartału 2012r. rozpoczęła się dla EUR/USD nieznacznym wzrostem, a wykres zameldował się w okolicach ostatnich maksimów na poziomie 1,3380.

Optymizmu po weekendowych lepszych od oczekiwań danych z chińskiej gospodarki nie było. Jedynymi istotnymi danymi były dzisiejsze odczyty indeksów PMI i stopy bezrobocia dla Strefy Euro. Obie dane co prawda wypadły zgodnie z prognozami, ale były gorsze od poprzednich odczytów i potwierdziły, że sytuacja w Strefie Euro jeszcze zdecydowanie nie jest ustabilizowana. Indeks PMI dla przemysłu wyniósł w marcu 47,7 pkt., czyli zgodnie z prognozami, ale w lutym miał poziom 49 pkt. Stopa bezrobocia w Strefie Euro wyniosła z kolei 10,8 proc., czyli o 0,1 p.p. więcej niż w poprzednim odczycie. Coraz mocniej martwiły też dane o bezrobociu w grupie osób poniżej 24. roku życia. Tuż po tych odczytach kurs eurodolara zaczął się systematycznie osuwać w coraz niższe poziomy.

Reklama

Z biegiem czasu traciły też amerykańskie kontrakty terminowe, które zapowiadały ujemny start na parkietach za oceanem, co dodatkowo nie pomagało kursowi głównej pary walutowej. Po faktycznym słabym starcie w USA wykres EUR/USD znalazł się na dziennym minimum i przetestował poziom 1,3280. Inwestorzy oczekiwali na ostatnią, ważną publikację makro w dzisiejszym dniu, a więc na amerykański odpowiednik europejskiego indeksu PMI - indeks ISM dla przemysłu, gdzie oczekiwano wartości 53 pkt., czyli nieco więcej, wobec 52,4pkt. w lutym. Im bliżej było odczytu (godz. 16) tym spadek na eurodolarze zaczynał się cofać, co pośrednio pomagało również złotemu, który szczególnie umacniał się w relacji do euro. Odczyt ostatniej dziś istotnej publikacji makroekonomicznej wypadł lepiej od prognoz, bo indeks wyniósł 53,4pkt., ale w pierwszych impulsach nie wpłynęło to na umocnienie wspólnej waluty. W efekcie, tuż po godzinie 16:00 kurs EUR/USD testował poziom 1,3285.

Złoty relatywnie stabilny

Pomimo sporych wahań na wykresie eurodolara i jego znacznego spadku w drugiej części europejskiej sesji, pary złotowe zachowywały się relatywnie stabilnie, a handel na polskiej walucie był nieco ospały. Złotemu rano nieco pomógł odczyt indeksu PMI dla przemysłu, który wyniósł nieco ponad graniczną wartość 50 pkt., czyli niemal tyle samo, co w poprzednim, lutowym odczycie. Wartość ta wypadła również nieco powyżej prognoz, ale wpływ na notowania złotego miała ograniczony.

Po spadku eurodolara poniżej poziomu 1,33 można było oczekiwać znacznego osłabienia rodzimej waluty. Nic takiego się jednak nie stało i złoty w relacji do euro tracił w szczytowym momencie jedynie około grosza, a do umacniającego się dolara nieznacznie więcej. Po danych z amerykańskiej gospodarki złoty testował 4,14 na EUR/PLN i 3,1140 na USD/PLN, co oznacza, że w stosunku do wspólnej waluty złoty pozostał stabilny, a do dolara stracił nieco ponad 0,3 proc.

Jacek Jarosz

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »