Reklama

Euro znów mocne

Zeszłotygodniowe spadki głównej pary walutowej w dużej mierze zostały odrobione w piątkowe popołudnie. Eurodolar pod koniec sesji amerykańskiej notował poziom 1,39. Za podstawowy czynniki, który wspomógł wspólną walutę można uznać wynik szczytu przywódców 17 państw Strefy Euro, który odbył się 11 marca.

Głównymi postanowieniami szczytu było przyjęcie "Paktu dla konkurencyjności" pozwalające na większą integrację gospodarczą państw Eurolandu oraz zwiększenie zdolności pożyczkowych Europejskiego Funduszu Stabilności Finansowej do 440 mld euro. Pozytywnie na rynki zadziałało również obniżenie oprocentowania pożyczki dla Grecji i wydłużenie czasu jej spłaty. To wszystko uspokoiło nieco powracające napięcia wokół zadłużenia peryferyjnych krajów Strefy Euro. Na osłabienie dolara dodatkowo wpłynął także rozczarowujący wstępny odczyt indeksu Uniwersytetu Michigan, który spadł do wartości 68,2 pkt. Na poniedziałkowym otwarciu w Europie kurs głównej pary oscyluje wokół wartości 1,3930. Wpływ na jego zmienność w tym tygodniu mogą mieć przede wszystkim doniesienia z Japonii, która walczy ze skutkami piątkowego trzęsienia ziemi i tsunami, a także doniesienia z Bliskiego Wschodu, gdzie w weekend doszło to protestów w Jemenie, a w Libii wojska wierne Kadafiemu zdobyły znaczną przewagę nad rewolucjonistami.

Reklama

Złoty zmienny na początku tygodnia

Piątkowe popołudniowe wzrosty na głównej parze walutowej pozwoliły na odrobienie strat także rodzimej walucie. Złoty umocnił się wobec dolara do poziomu 2,8760, zaś wobec euro spadł lekko poniżej 4,00. Początek tygodnia polska waluta rozpoczęła od sporej zmienności dostosowując się w dużej mierze do zachowań eurodolara, którym natomiast sterowały doniesienia ze światowej gospodarki, szczególnie japońskiej. Para USD/PLN w sesji azjatyckiej wzrosła do 2,8930, zaś na początku w Europie spadła do 2,8820. Podobnie zachowywała się druga para, gdzie po wzroście do 4,0260 mogliśmy obserwować osunięcie do 4,0055. Ogromne zniszczenia, wstrzymana produkcja w fabrykach, braki w dostawach prądu to czynniki, które w znaczący sposób wpłynął na kondycję gospodarki kraju Kwitnącej Wiśni. To z kolei może przełożyć się na gorsze nastroje na świecie i uderzyć w notowania bardziej ryzykownych walut w tym i złotego.

Dziś tylko jedna publikacja

Na początek tygodnia poznamy tylko jedną publikację makroekonomiczną. O godzinie 11:00 zostanie opublikowana produkcja przemysłowa w Strefie Euro. Analitycy spodziewają się spadku o 1,6 proc. do poziomu 6,4 proc. r/r.

Michał Mąkosa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »