Reklama

Euro znów traci na wartości

Czwartkowa sesja nie przyniosła rozstrzygnięcia na eurodolarze, który pozostawał wczoraj w zakresie 1,25-1,2575. Opublikowane dane z gospodarki amerykańskiej były generalnie dość dobre. Inflacja CPI ustabilizowała się w październiku na poziomie 1,7 proc. w skali roku, natomiast inflacja bazowa przyspieszyła do 1,8 proc. z 1,7 proc. licząc rok do roku.

Co prawda indeks PMI obrazujący aktywność w amerykańskim sektorze przemysłowym nieoczekiwanie spadł do 54,7 pkt. z 55,9 pkt. utrzymując się jednak powyżej granicznej bariery 50 pkt. oddzielającej wzrost od spowolnienia. Indeks wskaźników wyprzedzających Conference Board wzrósł w październiku o 0,9 proc. podczas gdy konsensus rynkowy zakładał wzrost o 0,6 proc., co sprzyja podtrzymaniu dobrych perspektyw dla amerykańskiej gospodarki. Sprzedaż domów na rynku wtórym również pozytywnie zaskoczyła a odczyt indeksu Fed z Filadelfia był rewelacyjny. Wskaźnik ten bowiem zanotował wzrost w listopadzie do 40.8 pkt. z 20,7 pkt.

Reklama

Dziwić więc trochę może brak większej reakcji na dolarze. Jak na razie utrzymuje się zakres wahań, a dopiero wybicie górą będzie świadczyło o wyczerpaniu się potencjału do dalszej aprecjacji USD w krótkim terminie. Dzisiaj z kolei do dalszego osłabienia euro przyczyniły się wypowiedzi Mario Draghi'ego na Europejskim Kongresie Bankowym we Frankfurcie, który ponownie zaznaczył, że jest gotów rozszerzyć program zakupu aktywów jeśli zmaterializuje się ryzyko inflacyjne.

Szef EBC zwrócił uwagę na to, że niema co liczyć na silne ożywienie w strefie euro w najbliższych miesiącach. Najważniejszą kwestią dla banku pozostaje obecnie ustabilizowanie oczekiwań inflacyjnych w średnim i długim terminie.

Dziś w nocy wsparciem dla jena okazały się słowa Ministra Finansów Japonii. Taro Aso powiedział, że ostatnia deprecjacja waluta japońskiej była zbyt szybka, co przełożyło się na lekkie odreagowanie na jenie. W ostatnim czasie bowiem JPY znów silnie tracił na wartości po tym jak Bank Japonii ogłosił dalszą ekspansję monetarną w październiku. Werbalna interwencja przyczyniła się do umocnienia jena. Wydaje się jednak, że taki stan rzeczy nie powinien utrzymać się zbyt długo ze względu na gotowość podjęcia przez Bank Japonii dodatkowych działań w celu osiągniecia założonego celu inflacyjnego.

W piątkowym kalendarium widnieją publikacje z Kanady. Inwestorzy poznają dane dotyczące inflacji z październik. Oczekiwany jest wzrost indeksu CPI do 2,1 proc. w skali roku oraz wskaźnika inflacji bazowej do 2,1 proc. rok do roku. Na razie stopy procentowe w Kanadzie utrzymuje się na neutralnym poziomie, jednak osiągniecie celu inflacyjnego wzmocni oczekiwania na podwyżki stóp procentowych prze Bank Kanady. Z tego względu BoC zastanawia się czy nie podnieść celu inflacyjnego z poziomu 2 proc. mając na uwadze obserwowane spowolnienie w gospodarce.

EURUSD

Eurodolar nie zdołał w dniu wczorajszym ponownie wyjść powyżej górnej strefy oporu na poziomie 1,2575 wynikającej z 41,4 proc. zniesienia całości fali spadkowej z poziomu 1,2886. Dłuższa konsolidacja pod tym poziomem i brak siły na ponowne wyjście powyżej poziomu 1,26 przyczyniły się do powrotu do spadków na EURUSD, w czym dzisiaj pomogły bardzo słowa Mario Draghi'ego. Obecnie para zbliża się do minimum lokalnego na poziomie 1,2442. Przełamanie tego poziomu otworzy drogę do dalszych spadków na tej parze i będzie symptomem do powrotu w rejon 1,2390/95, gdzie znajdują się minima ustanowione 11 i 14 listopada oraz 78,6 proc. zniesienia Fib całości wzrostów z poziomu 1,2357. Silnym oporem pozostają okolice 1,2575.

USDJPY

Korekta spadkowa na USDJPY dotarła dzisiaj w okolice 117,20/30, które stanowią ważne geometryczne wsparcie. W tym rejonie bowiem przebiega 50 proc. zniesienie Fib całości fali wzrostowej z poziomu 115,44 oraz nastąpiło zrównanie się w stosunku 1:1 obecnej korekty z poprzednimi dwoma większymi korektami spadkowymi w całym impulsie wzrostowym z poziomu 105,18. Jeśli w dniu dzisiejszym uda się wybronić wspomniana strefę wsparcia, to może to być impuls do powrotu do wzrostów na tej parze w przyszłym tygodniu. W przeciwnym wypadku może nastąpić pogłębienie spadków. Wydaje się jednak, że przy tak silnym trendzie wzrostowym na USDJPY w rejonie 117,20//30 powinni uaktywnić się kupujący walutę amerykańską.

Anna Wrzesińska

Dowiedz się więcej na temat: waluty

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »