Reklama

Euro zyskuje po posiedzeniu SNB

Po wzrostach w notowaniach USDJPY mamy silne wzrosty na EURCHF. Mimo, iż teoretycznie te pary nie mają ze sobą wiele wspólnego, w rzeczywistości jest inaczej i ta sytuacja nie jest całkowitym zbiegiem okoliczności.

Piątkowy kalendarz sugeruje w miarę spokojny handel, niewykluczone więc, że tydzień zakończy się pomyślnie dla euro, które zyskuje wobec franka, dolara i jena. Na rynkach akcji, pomimo mieszanych danych z USA, nadal dobre nastroje i w rezultacie w Warszawie jesteśmy już blisko tegorocznych maksimów.

EURCHF, EURUSD - SNB zmienia retorykę

Kluczowym wydarzeniem wczorajszego dnia na rynkach walutowych okazało się kwartalne posiedzenie SNB. Bank nie zmienił co prawda parametrów polityki pieniężnej, ale też nie było to potrzebne do wygenerowania sporych ruchów na parach z frankiem. Tak jak argumentowaliśmy we wczorajszym komentarzu, bardzo silne umocnienie franka wobec euro od czerwcowego posiedzenia powinno skłonić SNB do zmiany retoryki i tak się też stało.

Reklama

Bank nie tylko przestrzegł przed wpływem kursu na gospodarkę, ale dodatkowo znacząco obniżył prognozy inflacji, dając rynkowi do zrozumienia, iż wcześniejszy konsensus zakładający podwyżkę stóp już w pierwszym kwartale kolejnego roku jest całkowicie nierealny.

Mimo, iż zmiana retoryki przez SNB nie powinna dziwić, rynek został zaskoczony. Frank osłabił się wyraźnie nie tylko po samej decyzji, ale także w kolejnych godzinach handlu. Dodatkowo, efekt rynkowy był wsparty niedawną interwencją japońskich władz na rynku jena, uświadamiając inwestorom ryzyko przeszacowania wartości waluty. Rezultat to wzrost notowań EURCHF z niecałych 1,30 do 1,3315. Oporem jest górne ograniczenie przyspieszonego kanału spadkowego, obecnie w okolicach 1,36.

Wzrosty na EURCHF miały też pozytywny wpływ na parę EURUSD, która już wcześniej poradziła sobie z oporem na poziomie 1,3030. Tym samym para otworzyła sobie drogę do sierpniowych maksimów na poziomie 1,3334, choć nie można wykluczyć, iż zniesienia Fibo na poziomach 1,3174 i 1,3249 będą okazją do realizacji zysków.

Rynki akcji - dane mieszane, Azja w górę

Wczorajszy handel na rynkach akcji był dość spokojny, czemu sprzyjały mieszane dane z USA. Z jednej strony kolejne dane tygodniowe z rynku pracy wypadły lepiej niż oczekiwano (450 tys. zgłoszeń po pierwszy zasiłek), z drugiej jednak wskaźnik aktywności w rejonie Filadelfii wzrósł mniej niż oczekiwano i nadal pozostaje ujemny. Łącznie, dane z USA zdają się potwierdzać scenariusz raczej anemicznego ożywienia, co powinno korespondować z szeroką konsolidacją na rynkach akcji.

Wzrosty na rynkach akcji przyspieszyły znacząco w trakcie sesji azjatyckiej. Indeksy zyskiwały m.in. dzięki utrzymaniu wyższego kursu USDJPY. Ten korzystny sentyment oznacza otwarcie w Europie na plusie i flirt kontraktów na DAX30 i WIG20 z tegorocznymi maksimami. Co prawda, nie ma dziś w kalendarzu na tyle potencjalnie silnych impulsów aby wygenerować potrzebne wzrosty, ale sama bliskość maksimów może zachęcać kupujących do aktywności.

USDJPY - 85,93 kluczowym poziomem

Notowania pary USDJPY zatrzymały się powyżej poziomu 85,00, co już jest sukcesem japońskich władz, choć być może jest to sukces okupiony ciągłymi interwencjami. Póki co, dla strony kupującej potwierdzony został opór na poziomie 85,93. Na parze USDJPY często mamy do czynienia z zamianą wsparcia w opór (i na odwrót) i tak też jest tym razem. Warto zwrócić uwagę, iż 85,93 odegrał już istotną rolę kilkukrotnie.

Gdyby w tej sytuacji udało się pokonać ten poziom, wzrosty mogłyby sięgnąć poziomu 88,11, gdzie jest kolejny opór o podobnym znaczeniu. Wsparciem pozostaje 85,21 (który notabene zatrzymał wczoraj realizację zysków).

W kalendarzu - inflacja, nastroje w USA, produkcja w Polsce

Piątkowy kalendarz wygląda dość spokojnie. Co prawda przewidziana jest publikacja amerykańskiej inflacji (14.30, konsensus +0,2% m/m, dla bazowej +0,1% m/m), ale na moment obecny dane te nie powinny powodować istotnej reakcji rynku. Do takiej mogłoby dojść jedynie w przypadku spadku inflacji bazowej, co zostałoby źle przyjęte przez rynki akcji i prawdopodobnie osłabiłoby dolara (zwłaszcza wobec jena).

Ponadto mamy wstępny indeks nastrojów Uniwersytetu z Michigan (15.55, konsensus 69,9 pkt.), zaś w Polsce dane o produkcji przemysłowej i PPI (14.00, nasza prognoza odpowiednio 12 i 3,5% w skali roku).

Przemysław Kwiecień

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »