Reklama

Eurodolar najniżej od maja

W poniedziałek (1 lipca) poznaliśmy serie odczytów indeksu PMI dla przemysłu dla najważniejszych gospodarek europejskich, USA oraz Strefy Euro jako całości. Pomimo lepszego (w większości przypadków) odczytu tego wskaźnika, dane te pozostały niemal bez wpływu na parę EUR/USD, która od niemal tygodnia poruszała się w wąskim zakresie zmian 1,30 - 1,31, przy bardzo małej zmienności.

Dzień później główna para walutowa po porannym umocnieniu, w późniejszych godzinach traciła na wartości przełamując nawet przez chwile wsparcie na poziomie 1,30. Pod koniec sesji eurodolar wyceniany był wyceniany na 1,3003.

Reklama

W środę (3 lipca) sesja przyniosła lekki wzrost wartości (po wcześniejszych spadkach) głównej pary walutowej. Para EUR/USD wydawała się dziś być niemal niewrażliwa na istotne figury makroekonomiczne i dość przewrotna. Raport ADP (przedstawiający szacunkową zmianę zatrudnienia w USA, w sektorze prywatnym, poza rolnictwem) wypadł powyżej prognoz, co teoretycznie powinno umocnić dolara, gdyż przybliżało nas do szybkiego wygaszania programu QE3, jednak nic takiego nie miało miejsca, natomiast raport ISM dla usług (USA), który wypadł znacznie poniżej prognoz umocnił wspólną walutę, lecz nieznacznie. Około 16:00 kurs jej wynosił 1,2980.

Podczas wczorajszej sesji byliśmy świadkami mocnego spadku wartości pary EUR/USD. Za powyższy stan rzeczy odpowiadał ponownie prezes banku centralnego, jednak tym razem był to Mario Draghi - przewodniczący ECB.

Przed tymi wydarzeniami poznaliśmy PKB za I kwartał ze strefy euro (odczyt zgodny z prognozą) oraz decyzje Europejskiego Banku Centralnego w sprawie w stóp procentowych (bez mian 0,5 proc), jednak tego dnia liczyło się właściwie jedno wydarzenie - konferencja po posiedzeniu ECB; jej głównym przesłaniem, pozostało stwierdzenie, że stopy procentowe w eurolandzie będą na niskim poziomie przez dłużysz czas, myślano również o ujemnej stopie depozytowej. Reakcja rynków na te słowa nie mogła być inna niż spadek wartości głównej pary walutowej pary. Pod koniec sesji jej wartość wynosiła 1,2899.

Dziś (5 lipca) główna para walutowa, po nieco lepszych od prognoz danych z amerykańskiego rynku pracy dalej traci na wartości i znajduje się na najniższym poziomie od maja tego roku. Obecnie jej wartość wynosi 1,2831.

Złoty słabszy i mocniejszy

Nasza waluta w tym tygodniu straciła nieco do dolara, który obecnie jest wyceniany na 3,3542 PLN oraz umocnił się względem euro 4,3044 PLN.

W tym tygodniu poznaliśmy również decyzję RPP w sprawie stóp procentowych. Zgodnie z oczekiwaniami Rada Polityki Pieniężnej podjęła decyzję o obniżeniu stóp procentowych o 25 pb. sprowadzając tym samym stopę referencyjną do najniższego poziomu w historii 2,5 proc.. Sama obniżka była już zdyskontowana przez rynek, a inwestorzy jak zwykle czekali do 16:00 na komunikat i konferencje z udziałem przewodniczącego RPP - prof. Marka Belki. Kiedy nadeszła "godzina zero" otrzymaliśmy jasny komunikat "Podjęta na dzisiejszym posiedzeniu decyzja o obniżeniu stóp procentowych NBP kończy cykl łagodzenia polityki pieniężnej".

Michał Palenciuk

Dowiedz się więcej na temat: waluty

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »