Reklama

Eurodolar stabilnie

Poniedziałkowe popołudnie i wieczór przyniosło ustabilizowanie się notowań eurodolara. Kurs po systematycznym osuwaniu się w czasie sesji europejskiej wyhamował i zaczął się konsolidować wokół wartości 1,2260.

Jeszcze dziś w nocy byki podjęły próbę podejścia ponownie pod opór na 1,23, ale ich wysiłek nie przyniósł pożądanych efektów i o poranku za jedno euro trzeba było zapłacić 1,2265. To wszystko odbywało się jednak przy niewielkiej skali zmienności. Potwierdza to zatem fakt, że inwestorzy oczekują na to co stanie się w czwartek. Wtedy to też zapadnie decyzja EBC ws. stóp procentowych oraz głos zabierze szef banku centralnego. Uczestnicy rynku najmocniej liczą na to, że EBC ponownie zacznie skupować obligacje krajów zagrożonych bankructwem. Program SMP pomógłby zmniejszyć koszty pozyskiwania środków z rynku i przyczyniłby się do ustabilizowania sytuacji. Dzięki temu państwa zyskałyby możliwość dalszego przeprowadzania niezbędnych reform. W mniejszym stopniu inwestorzy liczą na kolejną obniżkę stóp procentowych, czy program LTRO3. Natomiast w większości została wykluczona możliwość ilościowego poluzowania polityki monetarnej w takim wydaniu jak to zrobiła Wielka Brytania i USA. Oprócz wyboru wariantu niestandardowego działania pozostaje jeszcze kwestia czasu kiedy zostanie on uruchomiony. Zbyt późne jego wdrożenie może wywołać negatywną reakcję na rynkach finansowych, bowiem nie ma już czasu do stracenia. Kraje takiej jak Hiszpania, czy Włochy potrzebują wsparcia już teraz, a na nich kolejka się nie kończy. Dlatego też opieszałość eurodecydentów, która nie jest im obca może zaważyć na losach wspólnej waluty.

Reklama

Złoty wciąż zyskuje do euro

Wczorajsza sesja amerykańska nie przyniosła dużych zmian na krajowym rynku walutowym. Złoty w końcówce handlu na Starym Kontynencie tracił nieco względem amerykańskiego dolara i kontynuował umocnienie wobec wspólnej waluty. Jednak po ustanowieniu dziennego minimum na 4,1130 zł za euro kurs lekko się cofną i utrzymując się wokół poziomu 4,1215 dotrwał tak do wtorkowego poranka. Dziś tuż przed otwarciem rynków europejskich pary złotowe testują istotne poziomy wsparcia. Para USD/PLN sprawdza wytrzymałość wartości 3,35 zł, natomiast para EUR/PLN próbuje przełamać 4,11 zł. Widać zatem, że zainteresowanie rodzimym pieniądzem nadal pozostaje na dość wysokim poziomie. Potwierdzają to także niskie rentowności polskich obligacji. Ten stan może się utrzymywać aż do czwartku, do posiedzenia EBC i konferencji Mario Draghiego. Warunkiem tego jest utrzymanie względnie stabilnych nastrojów na szerokim rynku. O to może być jednak ciężko, zwłaszcza, że przed inwestorami spora dawka istotnych danych makroekonomicznych oraz środowe posiedzenie FOMC.

Nieco więcej danych

W porównaniu do pustego poniedziałkowego kalendarium wtorkowe prezentuje się całkiem dobrze. Pierwsze dziś dane opublikowane zostaną o godzinie 11:00. Będzie to przede wszystkim inflacja konsumencka w strefie euro, która według analityków ma pozostać na poziomie 2,4 proc. r/r oraz stopa bezrobocia. Wstępny szacunek zakłada wzrost tego ostatniego wskaźnika o 0,1 proc. do wartości 11,2 proc. Kolejne publikacje napłynął pod koniec sesji europejskiej. O godzinie 15:45 ogłoszony zostanie indeks Chicago PMI. Eksperci oczekują niewielkiego spadku z wartości 52,9 pkt. do 52,5 pkt. Kwadrans po tej publikacji ogłoszony zostanie indeks zaufania konsumentów wg. Conference Board. Ma on wynieść 61,5 pkt., czyli o 0,5 pkt. mniej niż w poprzednim okresie.

Biznes INTERIA.PL na Facebooku. Dołącz do nas i czytaj informacje gospodarcze

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »