Reklama

Eurodolar wraca do 1,23

Wykres eurodolara tracił dziś niemal przez cały dzień. Około ósmej rano notowano nawet kurs 1,2380, do południa wykres osunął się w okolice 1,2315, a o godzinie 15:00 zaczęło się wstępne testowanie wsparcia na 1,23 (wykres otarł się wręcz o linię 1,2285). Można więc mówić o przełamaniu trwającej od poniedziałkowego poranka konsolidacji.

Dolar wraca do łask?

Inwestorom zabrakło optymizmu, najprawdopodobniej dlatego, że nie pojawiły się żadne nowe (choćby ogólnikowe) wypowiedzi polityków, a jednocześnie rano rozczarowały dane z chińskiej gospodarki, dotyczące sprzedaży detalicznej i produkcji przemysłowej.

Reklama

Przebicie 1,23 mogłoby być sygnałem do dalszych spadków. Jest to o tyle możliwe, że nastrojów nie poprawiły np. pozytywne dane z USA, a mianowicie fakt, że liczba wniosków o zasiłek dla bezrobotnych (361 tys.) okazała się niższa zarówno od poprzedniego wyniku (367 tys., 2 tys. w górę po rewizji), jak i prognozy (370 tys.) oraz to, że deficyt handlowy Stanów spadł o 10,6%. Co więcej, końcówka tygodnia może oznaczać realizację zysków wynikających z tego, że w ciągu ostatnich dwóch tygodni kurs eurodolara poruszał się na północ (pamiętajmy, że jeszcze 25 lipca byliśmy w okolicach 1,2150).

W razie spadku eurodolara poniżej 1,23 kolejnym istotnym wsparciem będą linie 1,2220 i 1,22. Poziomy oporu to przede wszystkim 1,2330, 1,24 i 1,2440.

Jutrzejsze kalendarium makroekonomiczne jest w dalszym ciągu ubogie, poznamy jedynie bilans handlowy Chin oraz inflację w Niemczech. W obliczu braku innych sygnałów i po wzięciu pod uwagę opisanych powyżej czynników, ewentualne słabsze dane wpłynąć mogą na obniżkę kursu EUR/USD.

Na eurozłotym spokojniej niż na USD/PLN

Na parze EUR/PLN sesja przebiegała dziś nader spokojnie. Wczesnym rankiem wykres znajdował się w okolicach linii 4,0575, przez osiem godzin dotarł jedynie do 4,0730. Jeśli ta spokojna wspinaczka pod łagodnym kątem się utrzyma, to będzie testowany poziom oporu na 4,075. Ewentualny spadek eurodolara może działać na rzecz osłabienia naszej waluty, osłabienie takie silniej zresztą widać na USD/PLN. Otóż po spadku kursu, który trwał od wczorajszego popołudnia do dzisiejszego ranka, widać było, że wykres pnie się w górę i w chwili pisania komentarza znajdował się na poziomie 3,3125, a więc prawie tak wysoko, jak wczoraj rano. Na wykresie czterogodzinnym widać było dziś (licząc od ósmej rano) trzy świece wzrostowe. Może więc okazać się, że testowany będzie poziom oporu 3,3250 , który już kilka razy w ciągu ostatnich dwóch miesięcy był ważną linią, tyle że jak dotąd pełniącą rolę wsparcia. Co do wsparć, to obecnie na USD/PLN są nimi 3,2750 i oczywiście 3,25.

Adam Witczak

Dowiedz się więcej na temat: waluty | dziś

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »