Reklama

Europejskie giełdy na nowych maksimach

W trakcie sesji azjatyckiej dolar wytracił część wczorajszych zysków. Kurs EURUSD wzrósł do 1.0685, od rana jednak ponownie zniżkuje w kierunku 1.0650. Co więcej wczorajsze zejście poniżej 1.0720 otwiera drogę do minimum z pierwszej połowy marca na 1.0460. Złoty od rana pozostaje stabilny. Kurs EURPLN notowany jest na 4.0250, a USDPLN na 3.7750. Po wczorajszych wzrostach dzisiejsza sesja europejska również rozpoczyna się nad kreską, a niemiecki indeks DAX wychodzi na nowe maksimum (12230 pkt.).

W trakcie sesji azjatyckiej dolar wytracił część wczorajszych zysków. Kurs EURUSD wzrósł do 1.0685, od rana jednak ponownie zniżkuje w kierunku 1.0650. Co więcej wczorajsze zejście poniżej 1.0720 otwiera drogę do minimum z pierwszej połowy marca na 1.0460. Złoty od rana pozostaje stabilny. Kurs EURPLN notowany jest na 4.0250, a USDPLN na 3.7750. Po wczorajszych wzrostach dzisiejsza sesja europejska również rozpoczyna się nad kreską, a niemiecki indeks DAX wychodzi na nowe maksimum (12230 pkt.).

Dziś w kalendarzu mamy dane o produkcji przemysłowej z Wielkiej Brytanii (10:30) oraz wystąpienia publiczne członków Rezerwy Federalnej - Jeffrey Lacker (14:45) i Narayana Kocherlakota (18:20). Ponadto warto odnotować dane o inflacji i produkcji przemysłowej z Norwegii (10:00) oraz z rynku pracy Kanady (14:30).

Zaledwie tydzień po wstępnym porozumieniu środowiska międzynarodowego z Iranem w sprawie programu nuklearnego, najwyższy przywódca tego kraju - Ajatollah poddał pod wątpliwość warunki umowy. Jego zdaniem wraz z podpisaniem ostatecznego porozumienia w czerwcu tego roku, powinny również natychmiast zostać zniesione wszystkie sankcje nałożone na Iran. Obecnie natomiast uzgodniono, że w kolejnych miesiącach sankcje będą znoszone stopniowo wraz z realizacją przez Iran uzgodnionych warunków umowy. Co prawda słowa Ajatollaha mogą być jedynie zagrywka taktyczną, jednak wzrosło nieco prawdopodobieństwo, że przed wyznaczonym na koniec czerwca terminem nie uda się podpisać ostatecznego porozumienia. Na fali tych doniesień baryłka ropy Brent drożała wczoraj nawet ponad 4 proc.

Reklama

Wczoraj na europejskich parkietach dominowały pozytywne nastroje, a indeks EuroStocks600 wybił się na nowe historyczne maksimum. Wpływ na to miały doniesienia związane z Grecją. Po pierwsze kraj ten spłacił ratę w wysokości 450 mld euro, kredytu zaciągniętego z MFW i po drugie ECB zwiększył maksymalny limit dla pożyczek, które greckie banki mogą zaciągnąć w ramach tzw. programu awaryjnego wsparcia płynności (ELA) o 1.2 mld euro, do 73.2 mld.

Oczywiście problemy Grecji nie zostały rozwiązane. W najbliższych miesiącach kraj ten do spłacenia będzie miał kolejne wysokie raty kredytu, w tym w czerwcu, kiedy to przypada wykup obligacji za 3.5 mld euro. W najbliższych dniach rozgorzeć powinny również negocjacje ws. piątej transzy pomocy dla tego kraju, która planowo ma być zatwierdzona na spotkaniu Eurogrupy 24 kwietnia. Tym samym doniesienia związane z Grecją wciąż będą wpływać na nastroje i podnosić zmienność.

Dzisiejsze dane z dwóch krajów silnie uzależnionych od produkcji ropy (Norwegia i Kanada) powinny po raz kolejny udzielić wskazówek na ile niskie ceny surowca uderzają w ich gospodarki. Zarówno na Banku Norwegii jak i Banku Kanady ciąży presja na poluzowanie polityki pieniężnej, która powinna jeszcze narastać wraz z powrotem do spadków cen ropy. Dlatego też nawet gdyby dzisiejsze dane zaskoczyły pozytywnie nie powinny one przekreślić szerszej perspektywy na dalsze osłabienie obu walut.

Szymon Zajkowski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »