Reklama

Europejskie stopy bez zmian, dobre dane z USA

Dzisiejszy dzień zdominowała informacja dotycząca utrzymania stóp procentowych niezmiennie na poziomie 1,25 proc. Sam ten fakt wzbudził umiarkowaną reakcje rynku, ale późniejsze wystąpienie Jean-Claude Tricheta doprowadziło do znacznych wahań na parze EUR/USD.

Powiedział on, że Europejski Bank Centralny z niepokojem obserwuje podwyższoną niepewność w gospodarce strefy euro oraz utrzymującą się w dalszym ciągu podwyższoną presję inflacyjną. Choć decyzja o pozostawieniu stóp na tym samym poziomie zapadła jednomyślnie, to EBC zasugerowało ich podniesienie na następnym posiedzeniu, gdyby tylko nastąpiły ku temu przesłanki. Obecnie europejska inflacja kształtuje się w okolicach poziomu 2,7 proc., podczas gdy celem jest 1,7 proc.

Reklama

Według prognoz zawartych w komunikacie Europejskiego Banku Centralnego w 2011 roku PKB wyniesie 1,5-2,3 proc., a w 2012 0,6-2,8 proc., natomiast inflacja w najbliższych miesiącach pozostanie powyżej 2 proc. W efekcie słów Tricheta zaraz po godzinie 14:30 kurs EUR/USD zaczął pikować w dół, spadając w niecałą godzinę z poziomu 1,4640 do 1,4470. Dolarowi dodatkowo pomogły dobre dane dotyczące bilansu handlowego płynące zza oceanu.

Deficyt w handlu zagranicznym USA nieoczekiwanie spadł w kwietniu o 6,7% M/M do - 43,68 mld USD, co było sporym zaskoczeniem dla rynku, biorąc pod uwagę prognozy na poziomie - 48,8 mld USD. Amerykański eksport w kwietniu wzrósł o 1,3% M/M do poziomu 175,56 mld USD, a import zanotował w tym samym okresie spadek o 0,4% M/M do 219,24 mld USD. W relacji rocznej eksport wzrósł o 18,8%, a import o 15,9%.

Wczorajsza decyzja Rady Polityki Pieniężnej wbrew oczekiwaniom części rynku nie pomogła złotówce. Od rana stopniowo osłabiała się ona w stosunku do dolara oraz euro. Gwałtowną zmianę przyniosły dopiero słowa prezesa Europejskiego Banku Centralnego, które sprawiły, że para EUR/USD poszybowała w kierunku południowym. W efekcie tego złotówka zyskała do euro, a straciła do dolara. Dzisiejsze ruchy na naszej walucie były sterowane przez nastroje panujące na międzynarodowych rynkach.

Dowodzi to, że podwyższenie stóp przez RPP było już wcześniej uwzględnione przez rynek, a sama decyzja nie była niespodzianką dla inwestorów. Podobnie niewiele się działo na parze CHF/PLN, gdzie złoty umacniał się nieznacznie do posiedzenia ECB, po którym frank ponownie zaczął zyskiwać na wartości.

Przemysław Gerschmann

Dowiedz się więcej na temat: stopy procentowe | EUR/USD | dolar | waluty | Jean claude | USA | dane makroekonomiczne

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »