Reklama

EURUSD coraz bliżej tegorocznego szczytu

Podczas środowej sesji utrzymywał się słabszy sentyment do waluty amerykańskiej spowodowany gołębim wystąpieniem Janet Yellen.

Podczas środowej sesji utrzymywał się słabszy sentyment do waluty amerykańskiej spowodowany gołębim wystąpieniem Janet Yellen.

Indeks dolarowy znalazł się na nowych tegorocznych minimach. Lepszy odczyt raportu ADP w USA zdołał tylko chwilowo umocnić dolara. Zatrudnienie w sektorze prywatnym wzrosło w marcu o 200 tys. nowych etatów wobec prognozowanego wzrostu o 194 tys. Dane za luty zostały zrewidowane w dół o 9 tys. do 205 tys. Dolar w kolejnych godzinach jednak kontynuował deprecjację względem euro, co przyczyniło się do wyjścia powyżej lokalnego szczytu na eurodolarze z połowy marca osiągając poziom 1,1364. Walucie amerykańskiej nie pomogły także komentarze ze strony Charles'a Evans'a uznawanego za gołębia, który stwierdził, że najbardziej odpowiednią ścieżką w normalizacji polityki pieniężnej przez Fed będzie mediana oczekiwań członków FOMC. W opinii szefa oddziału Fed w Chicago gospodarka amerykańska jest na tyle silna by udźwignąć jeszcze dwie podwyżki stóp procentowych w 2016 roku. Evans oczekuje, że gospodarka amerykańska będzie rozwijała się w tempie 2-2,5% w 2016 roku oraz spodziewa się dalszego spadku stopy bezrobocia do 4,5-4,75% pod koniec tego roku. Podobnie jak szefowa Fedu zwrócił on także uwagę na spadające oczekiwania inflacyjne oraz powiedział, że jest zbyt wcześnie żeby ocenić czy inflacja powróci do celu. Ciekawe zatem jak do ostatnich wypowiedzi Yellen i Evansa odniesie się przemawiający dzisiaj William Dudley.

Reklama

Słabszy sentyment do dolara pomaga w odreagowaniu ostatnich spadków na GBPUSD. Ryzyko Brexit'u sprawia, że w dalszym ciągu nastroje konsumentów pozostają nienajlepsze. W marcu indeks zaufania brytyjskich konsumentów ustabilizował się na poziomie 0 pkt. Co więcej zdaniem Banku Anglii obawy, że Brytyjczycy mogą zagłosować w czerwcowym referendum za wyjściem Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej stanowią największe ryzyko wewnętrzne dla gospodarki i stabilności finansowej. Dzisiaj wsparciem dla funta okazały się dane odnośnie tempa wzrostu gospodarczego w czwartym kwartale 2015 roku. PKB Wielkiej Brytanii wzrósł o 0,6% w ujęciu kwartalnym i o 2,1% w skali roku wobec konsensusu rynkowego odpowiednio na poziomie 0,5% k/k i 1,9% r/r. Słabszy sentyment do dolara może przyczynoć się do powrotu GBPUSD w okolice 1,4470.

Po wczorajszych lepszych wstępnych odczytach inflacji z Niemiec, gdzie wskaźnik HICP przyśpieszył w marcu do 0,1% z -0,2% w skali roku oraz wzrósł o 0,8% w ujęciu miesięcznym, rynki oczekiwały na publikację inflacji ze strefy euro. Według wstępnych danych wskaźnik CPI wzrósł w marcu do -0,1% z -0,2% w skali roku. Z kolei inflacja bazowa CPI przyśpieszyła do 1,0% z 0,8% rok do roku zgodnie z oczekiwaniami. Dane powinny przełożyć się pozytywnie na notowania europejskiej waluty.

EURUSD

Notowaniom eurodolara udało się w dniu wczorajszym wyjść powyżej lokalnego szczytu z połowy marca na poziomie 1,1342. Dziś wzrost są kontynuowane i techniczny obraz rynku wskazuje na możliwość próby testowania strefy oporu w rejonie 1,1376/86, gdzie przebiegają szczyty z II.2016 roku i X.2015 roku. Najbliższe wsparcie wyznaczają okolice 1,1340.

GBPUSD

GBPUSD powrócił do wzrostów w dniu dzisiejszym. W interwale dziennym notowaniom udało się utrzymać powyżej górnego ograniczenia chmury ichimoku, co sprzyja kontynuacji wzrostów. Z technicznego punktu widzenia para może podjąć próbę powrotu w okolice 100-okresowej średniej EMA na wykresie dziennym, która obecnie wyznacza istotny opór w rejonie 1,4476. Górne ograniczenie chmury wyznacza najbliższe wsparcie na poziomie 1,4338.

Anna Wrzesińska

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »