Reklama

Fantastyczny, ale czy realny?

Od zapowiedzi "fantastycznego planu podatkowego" przez Donalda Trumpa minęły blisko 3 tygodnie, a w dalszym ciągu nie wiemy, jak miałby on wyglądać i kiedy mógłby zostać wprowadzony. Prezydent USA obiecał przedstawić go w ciągu dwóch do trzech tygodni, zatem nieuchronnie zbliża się moment, w którym rynek oczekiwać będzie konkretów.

W środę w nocy Donald Trump po raz pierwszy w trakcie swojej kadencji wystąpi przed obiema izbami amerykańskiego parlamentu. Nie znamy szczegółów jego przemówienia, ale zdaniem przedstawicieli Białego Domu będzie zawierało ono optymistyczny przekaz. Oczekuje się, że prezydent USA podkreśli, co do tej pory udało się osiągnąć nowej administracji, a także wyznaczy kierunek działań na najbliższe miesiące. Spodziewane jest także nawiązanie do wyczekiwanego planu podatkowego i to właśnie ten element będzie kluczowy z punktu widzenia rynku walutowego. Giełdy za Oceanem kontynuowały wzrosty, ale dolar nie mógł odnaleźć kierunku i to pomimo publikacji zapisu z ostatniego posiedzenia FED, który otworzył drogę do podwyżki stóp w marcu. Jeśli Trump nie sprosta oczekiwaniom, ucierpieć mogą zarówno giełdy, jak i dolar. Z drugiej strony, przedstawienie rozsądnego planu wzmocniłoby amerykańską walutę i osłabiło waluty krajów wschodzących, w tym polskiego złotego. Inwestorzy powinni więc wyczekiwać wystąpienia prezydenta USA, gdyż to ono może okazać się kluczowe dla ruchów na rynku walutowym w najbliższych dniach.

Reklama

Ponieważ nie samą polityką żyje rynek, warto będzie zwrócić uwagę na kilka istotnych figur z USA. Marcowe posiedzenie FED zbliża się wielkimi krokami, dlatego też każdy odczyt zyskuje na znaczeniu. Najważniejszym z nich będzie raport NFP za luty, który poznamy 10 marca, jednak w tym tygodniu to indeksy ISM przyciągną uwagę inwestorów. Regionalne figury były mocne, a Philly FED wzrósł nawet w okolice poziomów nie widzianych od ery Ronalda Reagana. Z drugiej strony, indeksy PMI rozczarowały, co stanowi pewien czynnik ryzyka przed nadchodzącymi danymi. Odczyt dla sektora usługowego będzie także wskazówką przed kluczowym raportem z rynku pracy. Z tego względu solidne dane mogą sprawić, że podwyżka stóp w marcu stanie się bardziej prawdopodobna, co także może ważyć na sile poszczególnych walut w najbliższych dniach.

W przypadku naszego rodzimego podwórka najważniejszym odczytem będzie indeks PMI dla przemysłu, gdzie oczekiwane jest pewne pogorszenie nastrojów. Warto także zwrócić uwagę na finalny odczyt PKB za IV kwartał poprzedniego roku. O godzinie 8:50 za dolara płacono 4.0820 zł, a za euro 4.3161 zł.

Jakub Stasik

analityk XTB

Wszelkie decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie powyższych informacji lub analiz podejmowane są wyłącznie na własne ryzyko. Powyższa informacja nie stanowi rekomendacji indywidualnej, a jakiekolwiek przedstawione w niej dane i analizy nie odnoszą się do indywidualnych celów inwestycyjnych, potrzeb ani indywidualnej sytuacji finansowej osób, którym zostały przedstawione.

Dowiedz się więcej na temat: waluty

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »