Reklama

Fatalny dzień dla dolara

Amerykańska waluta traci dziś na wartości na szerokim rynku i to już od godzin przedpołudniowych. Dzięki temu obserwowaliśmy znaczące ruchy na takich parach jak: EURUSD, GBPUSD, NZDUSD, czy AUDUSD. Również złoty dziś zdecydowanie zyskuje do amerykańskiej waluty.

Fala wyprzedaży dolara miała już miejsce po piątkowych danych z USA, gdzie po lepszym odczycie stopy bezrobocia i przyrostu miejsc pracy początkowo USD się umocnił, aby później jeszcze bardziej zdecydowanie się osłabić. Ta tendencja jest kontynuowana, a dziś katalizatorem do wzrostu na głównej parze walutowej EURUSD byłą publikacja indeksów PMI. Już o godzinie 9:15 poznaliśmy finalny odczyt indeksu dla sektora usług w Hiszpanii, który ukształtował się na poziomie 56,5 pkt. wobec 54 pkt. miesiąc wcześniej.

Wyżej również został zanotowany indeks PMI dla Włoch, wynosząc 51,1 (wzrost z 49,5 pkt. w ubiegłym miesiącu). To wystarczyło do przełamania kluczowych oporów na EURUSD, doprowadzając do silnej zwyżki z 1,3870 do 1,3950. Ruch ten spowodował również falę osłabienia USD względem innych walut. Dolar australijski (pomimo braku podwyżki stóp procentowych) ruszył dziś na północ i zyskuje do USD już 0,85 proc. Liderem wzrostów jest para NZDUSD, gdzie waluta z Nowej Zelandii zwyżkuje już o 1,00 proc., a kurs jest najwyżej od sierpnia 2011 roku.

Reklama

Znaczące wzrosty widzimy także na parze GBPUSD. Indeks PMI dla Wielkiej Brytanii wzrósł z 57,6 do 58,7 pkt. Stąd też funt do dolara jest najmocniejszy od sierpnia 2009 roku. Również na tej fali osłabienia amerykańskiej waluty zyskuje złoty (+0,44 proc.). W konsekwencji kurs USDPLN pokonał wsparcie przy 3,02 i może zmierzać nawet do 2,99.

Należy również odnotować, że po publikacji dobrych danych z krajów południa Europy inwestorzy zwiększyli zaangażowanie na rynku obligacji tych krajów. W efekcie rentowności włoskich 10-latek po raz pierwszy w historii spadły poniżej 3 proc. Popyt na obligacje m.in. Włoch i Hiszpanii wspiera euro np. przez przepływ kapitału z USA do Europy, gdzie w Stanach Zjednoczonych przy obecnej polityce FEDu zakup obligacji staje się coraz mniej opłacalny. Zatem dopóki nie nastąpi odwrót od obligacji krajów południa, dopóty kurs EURUSD może pozostawać wysoko.

Z jutrzejszych danych poznamy stopę bezrobocia z Nowej Zelandii (dane bardzo istotne biorąc pod uwagę to, gdzie znajduje się kurs NZDUSD). Z Japonii poznamy protokół z ostatniego posiedzenia BoJ, a z Chin zostanie opublikowany indeks PMI dla usług. Tymczasem z Niemiec czeka nas odczyt wielkości zamówień w przemyśle. Natomiast z polskich publikacji poznamy wielkość stóp procentowych, tutaj nie oczekuje się żadnych zmian. Wydaje się, że najważniejszym wydarzeniem będzie wystąpienie szefowej FED, Janet Yellen, która będzie zeznawać na tematy gospodarcze przed Komisją Gospodarczą amerykańskiego kongresu (godz. 16:00).

O godzinie 16:32 za dolara należało zapłacić 3,0150, za euro 4,1994, za franka 3,4511, a za funta 5,1242 złotego.

Daniel Kostecki

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »