Reklama

Fed nie zmienił stopy procentowej

Fed podjął w środę decyzję o pozostawieniu stóp procentowych bez zmian. Główna stopa procentowa funduszy federalnych nadal wynosi 0,25 proc. do 0,5 proc. Troje członków Fed opowiedziało się za podwyżką stóp we wrześniu. Rynek oczekiwał, że po serii nieco słabszych danych z amerykańskiej gospodarki, bankierzy wstrzymają się z podwyżką stóp do grudniowego posiedzenia.

Mediana przewidywań członków Fed co do podwyżek stóp do końca 2016 r. spadła do 0,625 proc. z 0,875 proc. w czerwcu i sugeruje jedną podwyżkę w przeciągu dwóch następnych posiedzeń Fed w tym roku. Ankietowani przez agencję Bloomberg ekonomiści spodziewali się pozostawienia stopy procentowej na niezmienionym poziomie.

Reklama

"Federalny Komitet Otwartego Rynku (FOMC) ocenia, iż czynniki przemawiające za podwyżką stóp procentowych uległy wzmocnieniu, lecz na tę chwilę zdecydowano się, by poczekać na kolejne dowody dalszej poprawy w kierunku celów (banku centralnego" - napisano w komunikacie Fed wydanym po zakończeniu dwudniowego posiedzenia.

"Krótkoterminowe ryzyka dla gospodarki amerykańskiej są z grubsza zbilansowane" - dodano. W poprzednim komunikacie napisano, iż ryzyka "uległy zmniejszeniu".

Fed jednocześnie powtórzył stwierdzanie, użyte w poprzednim komunikacie, że amerykańscy bankierzy centralni wciąż uważnie obserwują inflację oraz rozwój sytuacji w światowej gospodarce.

Fed wskazał też, że dalszej poprawie uległa sytuacja na rynku pracy w USA.

"Informacje otrzymane przez FOMC od ostatniego posiedzenia w lipcu wskazują, że rynek pracy w dalszym ciągu ulegał wzmocnieniu, a wzrost aktywności gospodarczej przyspieszył wobec niewielkiego tempa wzrostu z pierwszej połowy roku" - napisano w komunikacie Fed.

"Mimo iż bezrobocie uległo niewielkiej zmianie w ostatnich miesiącach, to średni przyrost miejsc pracy był solidny" - dodano.

Jednocześnie z uaktualnionej prognozy makroekonomicznej amerykańskiego banku centralnego wynika, że większość członków Fed opowiada się za jedną podwyżką stóp w 2016 r.

Mediana przewidywań członków Fed co do podwyżek stóp do końca 2016 r. spadła do 0,625 z 0,875 proc. z poprzedniej prognozy w czerwcu i sugeruje jedną podwyżkę w przeciągu dwóch następnych posiedzeń Fed w tym roku. Mediana przewidywań na koniec 2017 r. spadła do 1,125 proc. z 1,625 proc., a na koniec 2018 r. spadła do 1,875 proc. z 2,375 proc.

Fed obniżył prognozę wzrostu PKB Stanów Zjednoczonych na 2016 r. do 1,8 proc. z 2 proc. w czerwcu. Po raz pierwszy przedstawiono prognozę wzrostu gospodarczego na 2019 r. - Fed oczekuje, iż wyniesie on również 1,8 proc. Bez zmian pozostały projekcje na 2017 i 2018 r. z przewidywanym wzrostem na poziomie 2 proc. w obu latach.

Zmianie uległa również prognoza bezrobocia. W nowej projekcji Fed zakłada, iż stopa bezrobocia w 2016 r. wyniesie 4,8 proc. wobec 4,7 proc. poprzednio. W 2017 r. bezrobocie zdaniem Fed ma wynieść 4,6 proc., bez zmian. Na 2018 r. Fed prognozuje bezrobocie na poziomie 4,5 proc., o 0,1 pkt. proc. mniej niż w czerwcu. W 2019 r. wskaźnik ten ma kształtować się na poziomie 4,6 proc.

Ekonomiści spodziewali się pozostawienia stopy procentowej na niezmienionym poziomie.

Fed w komunikacie, tak jak to czynił po poprzednich posiedzeniach, stwierdził iż oczekuje, że "warunki w gospodarce będą rozwijały się w kierunku, który uzasadnia tylko stopniowe podwyżki stóp procentowych". Fed nie odniósł się w komunikacie do ewentualnego terminu kolejnej podwyżki.

......................................

Analityk mBanku Rafał Sadoch - w przypadku pozostawienia stóp na niezmienionym poziomie notowania złotego mogą lekko wzrosną.

"To, co będzie działo ze złotym w dalszej części tygodnia zależeć będzie od wydźwięku konferencji po posiedzeniu oraz najnowszych prognoz gospodarczych. Nie wykluczamy, że na fali utrzymania dotychczasowej retoryki przez FED, notowania złotego będą jeszcze do końca tygodnia zyskiwać" - dodał. Jego zdaniem zejście wyceny złotego do euro poniżej minimów z sierpnia na poziomie 4.25 jest jednak "mało prawdopodobne". "W scenariuszu bazowym spodziewamy się umocnienia złotego do poziomu 4.28 i 3.80 odpowiednio w przypadku pary EURPLN i USDPLN.

Dolar spada po FED

............................................

Szefowa banku centralnego USA (Fed) Janet Yellen ostatnio zapowiedziała, że bank rozważa podniesienie stóp procentowych ze względu na dobrą kondycję amerykańskiej gospodarki i solidne dane z rynku pracy. Nie było wiadomo jednak, kiedy Fed zdecyduje się kolejną już na zmianę stóp.

Yellen ostatnio zwróciła uwagę na dobre wieści na temat amerykańskiej gospodarki: rosnące wydatki konsumentów i wysoką stopę zatrudnienia; dodała też, że choć inflacja nie osiągnęła zakładanego przez Fed celu (2 proc.), to jednak na zbyt niskim poziomie utrzymują ją teraz tylko czynniki przejściowe.

Wobec takiej kondycji gospodarki powody, dla których należałoby podnieść stopy procentowe, "nabrały w ostatnich miesiącach większej mocy" - zapowiedziała Yellen.

Szefowa Fed zastrzegła jednak, że zdolność Fed "do przewidywania ewolucji stóp (procentowych) jest bardzo ograniczona", ponieważ bank musi reagować "na perturbacje, które mogą zakłócić sytuację gospodarczą".

W lipcu zarząd Fed nie zdecydował się na zmianę stóp, mimo że gospodarka rozwijała się w tempie umiarkowanym, a dane na temat wzrostu zatrudnienia były w czerwcu bardzo pozytywne. Fed zaczął podnosić stopy procentowe w grudniu ubiegłego roku po siedmiu latach nadzwyczajnej polityki polegającej na utrzymywaniu ich na poziomie bliskim zera, by wpierać uzdrowienie gospodarki po kryzysie finansowym. Szefowa Fed nazwała go "najgorszym światowym kryzysem oraz recesją od czasów wielkiego kryzysu (z lat 30. XX wieku)".

Bank Japonii, zgodnie z oczekiwaniami, pozostawił dziś stopy procentowe na negatywnym poziomie -0,1 proc. Zmienił natomiast zasady skupu obligacji skarbowych. Do tej pory program wynosił 80 bln jenów rocznie, teraz zrezygnowano z konkretnego poziomu, czyniąc program bardziej elastycznym.

Celem Banku będzie kontrola krzywej dochodowości instrumentów dłużnych, co w dłuższej perspektywie ma podnieść inflację do poziomu ponad 2 proc.

Dzisiejsza decyzja jest eksperymentem inżynierii finansowej, dlatego też reakcja rynku była dość chaotyczna. Japoński jen początkowo osłabił się do dolara, jednak obecnie jest znacznie mocniejszy niż przed decyzją. Para USD/JPY traci obecnie prawie 1 proc. handlując już w pobliżu poziomu 100,70. Para EUR/JPY traci ponad 1 proc. handlując w pobliżu poziomu 112,30. Natomiast para GBP/JPY traci około 0,9 proc. handlując w pobliżu poziomu 130,80.

Największy ruch odnotowaliśmy natomiast na rynku akcyjnym, indeks Nikkei zyskał na zamknięciu 1,9 proc., a skupiający akcje japońskich banków Topix Banks Indeks - aż 7 proc.

Również oprocentowanie 10 letnich obligacji japońskich wzrosło powyżej zera pierwszy raz od marca.

Ropa naftowa WTI zyskuje 0,9 proc. i handluje w pobliżu poziomu 45 dolarów za baryłkę, po tym jak OPEC zmienił przyszłotygodniowe, nieformalne spotkanie w Algierze na spotkanie formalne. Natomiast ankieta przeprowadzona przez agencję Bloomberg wskazuje, iż analitycy nie oczekują porozumienia co do zamrożenia produkcji ze względu na panujące wewnątrz grupy animozje.

Z Libii natomiast wypłynął pierwszy od 2014 roku tankowiec pełen ropy, co może oznaczać zbliżający się koniec wojny domowej. Również ropa Brent handluje dziś 0,7 proc. drożej niż wczoraj w pobliżu poziomu 46,5 dolarów za baryłkę.

Andrzej Kiedrowicz, chief operating officer KOI Capital

- - - - - -

Posiedzenie Banku Japonii (BoJ) nie przyniosło wielu niespodzianek, choć należy podkreślić, że oczekiwania rynku co do decyzji banku w sprawie krótkoterminowej polityki były też bardzo zróżnicowane.

Skupienie się na rentownościach do dziesięciu lat oraz chęć pozostawienia nominalnych rentowności na obecnym poziomie bliskim zera w przypadku 10-letnich obligacji, nie było wielkim zaskoczeniem.

Nieco "jastrzębią" niespodzianką był zaś brak decyzji banku w sprawie obniżenia krótkookresowych stóp procentowych, choć taki krok zostanie prawdopodobnie podjęty na jednym z przyszłych posiedzeń. Bank zaostrzył także prognozy - jego nową intencją jest doprowadzenie CPI powyżej 2%, zamiast do 2% - wysyłając taki sygnał, bank stara się pozostawić niezbędną na tę chwilę łagodną politykę i nie odejść znacznie od łagodnego nastawienia.

Najbardziej interesującym ruchem banku jest jednak decyzja o nie zwiększeniu skali zakupów aktywów, co oznacza, że może on je ograniczyć, jeśli oceni, że rentowności obligacji rządowych JGB są już wystarczająco nisko. Z drugiej strony, BoJ nie jest ograniczony żadnym maksymalnym limitem zakupów - może więc je zwiększyć, jeśli uzna, że sytuacja tego wymaga.

Dalszy ruch JPY zależy od zaplanowanej na dziś wieczorem decyzji FOMC w sprawie polityki pieniężnej. Jeśli Fed zabrzmi gołębio, japońska waluta może zyskać na wartości.

Jeśli zaś bank centralny USA zaskoczy rynki, podwyższając stopy procentowe, to kurs USDJPY może silnie wzrosnąć, o ile Fed jednocześnie nie zaprezentuje bardzo łagodnych prognoz dotyczących dłuższej perspektywy.

W długim okresie, jakiekolwiek umocnienie JPY może być ograniczone, ponieważ zmiany przeprowadzone przez BoJ umożliwiają bankowi nieograniczone zakupy obligacji w celu pokrycia ekspansji fiskalnej rządu; jej moment uruchomienia nie jest jeszcze znany, ale powinno dojść do tego w 2017. BoJ jest świadom, że dotychczasowa polityka pieniężna (ujemne stopy i QE), działając samodzielnie, nie jest wystarczająca, aby rozwiązać problemy Japonii - niezbędne jest, aby do akcji wkroczył także rząd.

Bezpośrednia odpowiedź USDJPY na decyzje BoJ. Początkowa reakcja jest prawdopodobnie wywołana podwyższeniem celu dotyczącego CPI do poziomu powyżej 2% oraz zniesieniem limitu zakupów aktywów przez BoJ. Następnie, JPY zaczął odrabiać straty, prawdopodobnie z powodu przekonania rynku, że BoJ zrealizuje swoje cele tylko z pomocą działań fiskalnych rządu, których moment uruchomienia i skala nie są jeszcze znane.

Co do FOMC, to według ogólnych prognoz, bank nie podwyższy stóp procentowych. Pojawiają się jednak głosy, że Fed może zaskoczyć rynki i zdecydować się na taki krok, aby nie stracić resztki wiarygodności. Istnieją dwa możliwe scenariusze, jeśli chodzi o reakcję inwestorów.

Jeśli nie będzie podwyżki, to pojawi się kilka głosów z banku, że na każdym posiedzeniu istnieje możliwość podjęcia takiego kroku. Jeśli zaś Fed podniesie stopy, jednocześnie wyśle gołębie sygnały - na przykład obniży prognozy dotyczące poziomu stóp na wykresie kropkowym.

W przypadku braku podwyżki, ryzykowne waluty mogą umocnić się wobec USD, a w przypadku nieoczekiwanej podwyżki, USD może zyskać na wartości wobec większości walut, zwłaszcza tych, które obejmują transakcje typu "carry trade" (waluty rynków wschodzących i dolary powiązane z notowaniami surowców). Umocnienie dolara wobec walut G3 w takim przypadku byłoby bardziej ograniczone, choć EURUSD znajduje się blisko kluczowego poziomu technicznego - 1,1125 i jego przebicie może nieść za sobą dalsze implikacje.

Chcielibyśmy, aby prezes Fed Janet Yellen, która jest postrzegana jako ekonomistka zatroskana rosnącą nierównością, przyznała dziś wieczorem, że to właśnie działania Fedu stoją za nasilaniem się tych dysproporcji, sztucznie pompując ceny aktywów, podczas gdy gospodarka realna znajduje się w słabej kondycji. ZIRP (Zero Interest Rate Policy) i QE to kluczowe czynniki, które zwiększają nierówność i to one spowodowały, że taką popularność w kampanii prezydenckiej zyskał Donald Trump. Jednak nie można się spodziewać, że przedstawiciele Fedu przyznają się do błędu.

John J. Hardy, dyrektor ds. strategii rynków walutowych w Saxo Banku

Dowiedz się więcej na temat: stopy procentowe | Fed | USA | Japonia

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »