Reklama

Fed rozczarował, w czwartek rządzą dane makro

Wczorajsza sesja europejska była wyjątkowo spokojna. Oczekiwanie na wieczorne posiedzenie Federalnego Komitetu Otwartego Rynku (FOMC) skutecznie uśpiło inwestorów i handel na głównej parze walutowej był przez większą część dnia bardzo spokojny.

Pomimo, ze wahania EUR/USD były niewielkie to obowiązywał ruch północny i wykres powolnie kierował się na wyższe poziomy. Pomagały przede wszystkim spadające rentowności obligacji krajów PIIGS i perspektywa utworzenia koalicyjnego rządu w Grecji, ale puste kalendarium makroekonomiczne i brak istotnych bieżących informacji spowodowały, że handel był wyjątkowo stonowany.

Reklama

Zbliżanie się do startu notowań w Stanach Zjednoczonych w niewielkim stopniu powodowało początkowo większe ruchy na wykresie eurodolara. Sytuacja zgodnie z oczekiwaniami zmianie uległa dopiero wieczorem, kiedy rozpoczęło się posiedzenie Fed'u. Rezerwa Federalna postanowiła pozostawić stopy procentowe na rekordowo niskich poziomach i tutaj oczywiście zaskoczenia nie było.

Zmartwiło to, że korekcie w dół poddany został wzrost gospodarczy w 2012 i 2013 roku (co zdaniem Bena Bernanke jest m.in. powodem słabnącego popytu z Chin) oraz podwyższone zostały również prognozy dotyczące stopy bezrobocia. Dużym zaskoczeniem nie było również przedłużenie Operacji Twist do końca 2012 roku, ale nie były to kroki, których do końca oczekiwali inwestorzy.

Co prawda szef Fedu stwierdził, iż Rezerwa jest gotowa dalej wspierać gospodarkę, jednak uzależnia to od dalszej sytuacji na rynku pracy, dodatkowo przedłużenie Operacji Twist uznane zostało przez Bena Bernanke jako "bardzo odważny krok", co może wskazywać, że QE3 to nie tak bliska perspektywa.

Chociaż reakcje na głównej parze były skrajne, chwilowo eurodolar wystrzelił nawet do poziomu 1,2750, to ostatecznie dziś rano spadł do okolic wczorajszych minimów. W tym jednak wypadku swój udział miały również dane z Chin i spadkowa sesja azjatycka spowodowana słabym wynikiem indeksu PMI dla przemysłu, który wyniósł 48,1pkt., co oznacza, że spada już od 8 miesięcy.

Wczoraj w kwestii ESM i EFSF wypowiedziała się kanclerz Niemiec, Angela Merkel, która stwierdziła, że w teorii któryś z funduszy mógłby zostać użyty do kupowania obligacji państw strefy euro na rynku wtórnym, ale takie rozwiązanie nie jest rozważane.

Pary złotowe podczas posiedzenia FOMC były dosyć stabilne i poruszały się w granicach poprzedniej zmienności. Wczorajsza publikacja produkcji przemysłowej pozytywnie zaskoczyła i wypadła znacznie powyżej prognoz. Rodzima waluta przez większość notowań umacniała się, a dziś rano znajduje się w okolicach wczorajszych minimów. Dziś, około godziny 14:00 powinniśmy również poznać treść protokołu z ostatniego posiedzenia Rady Polityki Pieniężnej.

Gracze na rynkach finansowych będą dziś mieli bardzo wiele czynników do podejmowania decyzji inwestycyjnych, bo kalendarium makroekonomiczne jest bardzo obfite. Najpierw tuż przed godziną 10:00 poznamy dane o indeksach PMI dla usług i przemysłu dla strefy euro. Nieco później, około 10:30 powinniśmy poznać wyniki aukcji hiszpańskich.

Na godzinę przed startem notowań w USA poznamy pierwsze dane z USA. Będzie to liczba wniosków o zasiłek dla bezrobotnych, a na godzinę 15:00 zaplanowany jest wstępny odczyt indeksu PMI dla przemysłu. Ostatnie dwie publikacji zaplanowane są na godzinę 16:00. Poznamy sprzedaż domów na rynku wtórnym oraz poziom indeksu Fed z Filadelfii.

Jacek Jarosz

Dowiedz się więcej na temat: była | czwartek | FOMC | waluty

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »