Reklama

Fitch w Polsce, dane w USA

Wczoraj mieliśmy odczyt o dynamice PKB USA za II kw. 2019. Wynik annualizowany (2 proc.) był zgodny z prognozą. Deflator PKB i PCE Core nawet ją przebiły.

Są to wskaźniki inflacyjne, więc jeśli były wysokie, to rynek uznał, ceteris paribus, że polityka Fed może nie być aż tak luźna w przyszłości. Stąd zapewne wzrost wartości dolara i zejście pary do 1,0910-20, tj. poniżej dotychczasowych wrześniowych minimów. Nie pomogło (entuzjastom silniejszego euro) nawet i to, że równocześnie p. Kashkari stwierdził, iż Stany potrzebują niższych stóp. Cóż, p. Kashkari to niemal etatowy gołąb w składzie FOMC. Nie zaskoczył nikogo.

W tle mamy jeszcze wiadomość z Chin: chiński minister spraw zagranicznych Wang Yi stwierdził, że USA okazały dobrą wolę, odkładając w czasie cła na Chiny, węc Chiny gotowe są do kupienia większej liczby amerykańskich towarów. Taka wypowiedź to sukces Trumpa. W bardzo teoretycznym sensie to w takim razie i sukces dolara, acz przecież wiadomo, że Trump życzy sobie właśnie słabego, a nie silnego dolara.

Reklama

Co do danych ważnych dla eurodolara: dziś o 8:00 mamy ceny importu niemieckiego, o 9:00 sprzedaż detaliczną w Hiszpanii, o 11:00 indeksy koniunktury w Eurolandzie, o 14:30 dane z USA o zamówieniach, a także o dochodach i wydatkach Amerykanów. Usłyszymy też p. Quarlesa (o 14:30) i Harkera (o 18:00), tj. przedstawicieli Fed (FOMC).

W Polsce coś ważnego

W Polsce agencja Fitch późnym popołudniem lub wieczorem (zapewne) określi nasz rating. Zapewne nie zmieni oceny, ale niewykluczone, że wyrazi jakieś zaniepokojenie czy to możliwym (a w sumie już zauważalnym) przełożeniem osłabienia gospodarczego w Niemczech na nasz warunki, czy to np. ryzykownymi obietnicami socjalnymi partii rządzącej (zresztą, opozycja musi się z nią licytować).

EUR/PLN jest aktualnie na 4,3835. Ostatnich kilka dni to zakres wahań 4,37 - 4,3960: efekt uprzedniej zwyżki wykresu. Dołek z września to ok. 4,3160, u progu lipca było 4,2350. Znowuż na USD/PLN notujemy 4,0140. Tu na początku lipca było 3,73. Mamy po prostu trend zwyżkowy, osłabiający PLN.

Tomasz Witczak

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »