Reklama

Frank będzie jeszcze mocniejszy

Choć czwartkowe dane makro były lepsze od oczekiwań, nie zdołały poprawić nastrojów na rynku. Inwestorzy byli skupieni na posiedzeniu Europejskiego Banku Centralnego. Choć EBC nie podniósł stóp procentowych, ponownie skupuje obligacje Irlandii. W pewnym sensie to dobra wiadomość.

Rozpoczęta o 14:30 konferencja po posiedzeniu EBC z udziałem prezesa Trichet nie zmieniła trendu na eurodolarze. Jednakże ponowny skup obligacji irlandzkich to sygnał dobry dla rynku walutowego. Oznacza on, że w wyjątkowych okolicznościach, np. kryzysu płynności (braku środków na rynku), EBC może wesprzeć rynek dłużny interwencjami. O to chodzi inwestorom, których nerwy są obecnie mocno zszargane przez wszechobecną niepewność i rosnące ryzyko recesji w USA.

Na bazie tych czynników ryzyka umacnia się frank. Philip Hildebrand, prezes szwajcarskiego banku centralnego, twierdzi że wartość franka dotyka granic absurdu. Jednakże biorąc pod uwagę obecny system pieniężny, bazujący na zaufaniu (pieniądz papierowy sam w sobie nie ma wartości), aprecjacja franka wcale nie dobiega końca. Dopóki obawy o recesję w USA nie zostaną zażegnane, kurs może podlegać dalszym wahaniom.

Reklama

Analiza techniczna pokazuje, że najbliższym poziomem, gdzie może dojść do zatrzymania wzrostów jest 3,8785-3,8935. Wynika on ze zgrupowania poziomów zniesień i ekspansji Fibonacciego. Jednakże granica 3,90 powinna być z łatwością przekroczona. Dopiero seria dobrych danych makro (mało prawdopodobne) oraz poprawa sytuacji na europejskim rynku dłużnym (niewielkie szanse) wraz z kolejnym luzowaniem ilościowym mogłaby poprawić nastroje globalne i osłabić franka. Tym bardziej, że Narodowy Bank Szwajcarii praktycznie nie ma w ręku argumentów, którymi mógłby przekonać rynek do odstąpienia od franka. Ostatnie interwencje tylko potwierdzają tą tezę.

Ważnym oporem będzie obszar 4,4199-4,4727. W tym obrębie znajduje się m. in. poziom ekspansji Fibo od fali wzrostów 2001-2004 (i spadków 2004-2008). Również długoterminowa średnia krocząca oraz wskaźnik CCI sygnalizują kontynuację wzrostów. Prawdopodobnie dopiero we wspomnianym obszarze 4,42-4,47 dojdzie do zatrzymania trendu, (na trwałe umocnienie złotego trudno w obecnej chwili liczyć).

Bartosz Boniecki,

Główny Ekonomista Alchemii Inwestowania

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »