Reklama

Frank szwajcarski coraz droższy!

Coraz droższy staje się frank szwajcarski, i niewykluczone, że to jeszcze nie koniec jego wzrostów.

Reklama

Poniedziałkowa sesja na rynku globalnym rozpoczęła się od testu poziomu 1,40 USD za euro. Awersję do ryzyka nasiliła seria negatywnych informacji dotyczących słabszych krajów strefy euro, jaka napłynęła na rynek pod koniec zeszłego tygodnia

Nastroje pogorszyła m.in. przegrana rządzących w Hiszpanii socjalistów w wyborach lokalnych, która postawiła pod znakiem zapytania możliwość wdrożenia dalszych reform, obniżka perspektywy ratingu Włoch do negatywnej przez agencję S&P oraz narastające spekulacje na temat formy restrukturyzacji długu Grecji.

Ponadto, jeden z greckich dzienników podał, że Międzynarodowy Fundusz Walutowy (MFW) zawiesił okresową ocenę kraju do czasu przedstawienia przez rząd kolejnych działań oszczędnościowych. Może to oznaczać opóźnienie w wypłacie kolejnych środków.

Sprawdź bieżące notowania walut na stronach Biznes INTERIA.PL

Obaw nie zdołały złagodzić wypowiedzi premiera Grecji Jeoriosa Papandreu i przedstawicieli EBC, że Grecja musi uniknąć restrukturyzacji długu i dalej ciąć deficyt budżetowy oraz przeprowadzać prywatyzację, by przezwyciężyć kryzys.

Opublikowane wczoraj, słabsze od oczekiwanych dane dodatkowo nasiliły niechęć inwestorów wobec wspólnej waluty. Indeks PMI dla sektora przemysłowego w strefie euro spadł w maju do poziomu 54,8 pkt z 58,0 pkt miesiąc wcześniej, zaś dla sektora usług obniżył się do poziomu 55,4 pkt z 56,7 pkt. Analitycy oczekiwali odpowiednio: 57,4 pkt i 56,5 pkt.

W tej sytuacji trudno oczekiwać powrotu pary euro/dolar do zeszłotygodniowych maksimów w najbliższych dniach. Jeśli euro nie zdoła jednak przetestować wsparcia na 1,38 USD (na co wskazuje technika), w najlepszym scenariuszu powinno utrzymywać się w trendzie bocznym. W najbliższych dniach uwagę rynku przyciągać będą nadal kraje PIIGS, ale również publikowane dane, szczególnie z USA, które coraz częściej rozczarowują inwestorów.

Wzrost awersji do ryzyka na świecie coraz mocniej wpływa na złotego. W poniedziałek Kurs EUR/PLN przełamał opór na 3,94 i przetestował strefę 3,95-3,96.

Coraz droższy staje się frank szwajcarski. Kurs CHF/PLN wzrósł już w okolice 3,20 i niewykluczone, że to jeszcze nie koniec jego wzrostów. Tymczasem, kolejne, "jastrzębie" komentarze członków RPP napływające na rynek pozostają bez wpływu na notowania naszej waluty. Wczoraj o dużym prawdopodobieństwie kolejnych podwyżek w niedalekiej przyszłości mówili Jerzy Hausner i Jan Winiecki.

Joanna Bachert, Departament Skarbu PKO Banku Polskiego

Niniejszy materiał ma charakter wyłącznie informacyjny oraz nie stanowi oferty w rozumieniu ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks Cywilny. Informacje zawarte w niniejszym materiale nie mogą być traktowane, jako propozycja nabycia jakichkolwiek instrumentów finansowych, usługa doradztwa inwestycyjnego, podatkowego lub jako forma świadczenia pomocy prawnej. PKO BP SA dołożył wszelkich starań, aby zamieszczone w niniejszym materiale informacje były rzetelne oraz oparte na wiarygodnych źródłach. PKO BP SA nie ponosi odpowiedzialności za skutki decyzji podjętych na podstawie informacji zawartych w niniejszym materiale.

Dowiedz się więcej na temat: frank szwajcarski | rynek walutowy | złoty | euro | Jeszcze nie koniec

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »