Reklama

Funt walczy o utrzymanie trendu wzrostowego

Jednym z ważniejszych wczorajszych odczytów były dane o inflacji, która pierwszy raz od 2009 roku w Wielkiej Brytanii spadła do poziomu celu inflacyjnego zakładanego przez Bank Anglii na poziomie 2 proc.

Odczyt okazał się niższy od rynkowego konsensusu o 0.1 proc. Pokazuje to, że presja inflacyjna na Wyspach zdecydowanie wyhamowuje, co stawia w komfortowej sytuacji Bank Anglii, który będzie mógł w bezpieczny sposób utrzymywać stopy procentowe na niskim poziomie, nie musząc obawiać się o wystąpienie stagflacji. Widać, że brak presji płacowej wśród najmniej zarabiających jest w tym wypadku dobrą sytuacją dla gospodarki, co stawia pod znakiem zapytania obawy o napływ kolejnej fali emigracji do Wielkiej Brytanii, której wpływ na obecną sytuację jest niezaprzeczalny. Dane te mogą zostać dziś skomentowane przez Marka Cerneya prezesa Banku Anglii, jednak wydaje się, że najważniejszą informacją w kontekście funta będą piątkowe dane o sprzedaży detalicznej za grudzień.

Reklama

Podobny odczyt poznaliśmy wczoraj z gospodarki Stanów Zjednoczonych, gdzie sprzedaż detaliczna okazała się większa od prognoz, co zgodnie z oczekiwaniami poprawiło nastroje na amerykańskim parkiecie. Wydaje się, że kluczowe dla dalszych rozstrzygnięć będą w tym wypadku wyniki spółek, które wczoraj okazały się pozytywnie zaskakiwać inwestorów, gdyż zarówno JP Morgan jak i Wells Fargo pokazały większy od zakładanego zysk przypadający na jedną akcję. Dzisiaj poznamy kolejne odczyty m in. Bank of America. Warto zwrócić również uwagę na odczyt niemieckiego PKB za 2014 rok, który może mieć wpływ na notowania euro, szczególnie w przypadku negatywnego zaskoczenia.

Z wydarzeń politycznych warto zwrócić uwagę na wczorajsze wystąpienie prezydenta Francji François Hollanda, który zapowiedział wdrożenie "paktu na rzecz konkurencyjności", którego główne założenia to zmniejszenie obciążeń publicznych dla małych i średnich przedsiębiorstw, oraz strukturalne zmiany w systemie świadczeń socjalnych, które mają przynieść do 2017 roku 50 mld euro oszczędności. Warto obserwować. W połączeniu ze zmianą otoczenia prawnego na bardziej przyjazne ma to pomóc w odzyskaniu konkurencyjności przez francuski eksport. Jeżeli przy realizacji programu udałoby się zachować obecny poziom ochrony najuboższych i rozwarstwienia dochodów i wzmocnić tempo wzrostu we Francji to należałoby go uznać za duży sukces.

Technicznie sytuacja na GBPUSD przedstawia się obecnie w dość jasny sposób. Dopóki kupującym udaje się obronić trend wzrostowy, ciągle należałoby oczekiwać podejścia w stronę 1.66, jeżeli z kolei uda się pokonać okolice 1.6360/80 w cenach zamknięcia to należałoby oczekiwać dalszych spadków w stronę 1.6250. Należy pamiętać również o tym, że ewentualne wybicie przed piątkiem może być obarczone dużym ryzykiem błędu.

Kamil Maliszewski

Dowiedz się więcej na temat: waluty | funt brytyjski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »