Reklama

Funt wciąż w potrzasku

Brytyjska waluta obroniła się po wczorajszej najsilniejszej od stycznia przecenie, a notowania GBP/USD wróciły powyżej 1.31. Podczas szczytu Unii Europejskiej przedstawiciele wspólnoty dali Wielkiej Brytanii czas do 12 kwietnia na podjęcie decyzji czy brexit ma odbyć się bez porozumienia czy poprosić o znaczące odsunięcie w czasie jego terminu, najprawdopodobniej o 9 miesięcy.

Postawiony w tak jasny sposób problem powinien skłonić dotychczas głosujących przeciwko wynegocjowanym przez premier May warunkom Brexitu do ich poparcia i przyjęcia przez Izbę Gmin w przyszłym tygodniu. Jeśli tak się stanie wyjście Wielkiej Brytanii z Unii ma nastąpić do 22 maja. Stopień niepewności związany z brexitem pozostaje duży, co będzie jeszcze generować podwyższoną zmienność na rynku brytyjskiej waluty w najbliższych dniach. Perspektywy na najbliższe dni wyklarowały się jednak, co może zwiększać popyt na funta.

Wczorajsza sesja na Wall Street zakończyła się blisko 1 proc. wzrostami, a rynek z jednodniowym opóźnieniem zareagował na mocno gołębi wydźwięk środowego posiedzenia amerykańskiej Rezerwy Federalnej. Uwzględniając cały czas nadzieje na zakończenie wojny handlowej z Chinami Wall Street wydaje się być na najlepszej drodze do przetestowania ubiegłorocznych szczytów wszech czasów. W dniu dzisiejszym na sentyment rynkowy wpływać będą wstępne dane PMI za marzec. Oczekiwania po obydwu stronach Atlantyku wskazują na stabilizację tempa poprawy koniunktury gospodarczej. Odchylenia in minus od tych prognoz mogą ponownie wzbudzić obawy o kształt koniunktury w 2019 roku, co powinno sprzyjać korekcie na rynku akcyjnym. Pozytywna niespodzianka powinna natomiast jeszcze bardziej zwiększać apetyty byczo nastawionych inwestorów.

Reklama

Na rynku walutowym dolar oddaje wczorajsze zyski, a notowania EURUSD wracają w kierunku 1.14. Para USDJPY pozostaje poniżej 111, co uwzględniając utrzymujące się dobre perspektywy dla rynku akcyjnego stwarza asymetryczne ryzyka w górę dla tej pary walutowej. Taki scenariusz wspiera wczorajsze obronienie wsparcia znajdującego się w okolicach 110. W kalendarium makroekonomicznym należy zwrócić też uwagę na dane dotyczące inflacji z Kanady. Choć rynek całkowicie wycofał się z oczekiwań na podwyżki stóp procentowych w tym roku, to jednak potencjalne zaskoczenie po stronie dynamiki cen może jeszcze to w pewnym stopniu zmienić. Co prawda i Bank Kanady w ostatnim czasie złagodził swój przekaz, to jednak w Kanadzie jest jeszcze przestrzeń do wzrostu kosztu pieniądza, co przy pozostających w trendzie wzrostowym notowaniach ropy oraz możliwym zakończeniu podwyżek stóp procentowych przez Fed, stwarza szanse na przecenę USDCADa. Notowania WTI pozostają w okolicach 60 USD za baryłkę i w trakcie dzisiejszej sesji będą pozostawać uzależnione od odbioru danych PMI i sentymentu rynkowego.

Rafał Sadoch

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »