Reklama

Giełdy odrabiają straty

Kombinacja lepszych od oczekiwań danych o produkcji przemysłowej w USA, optymistycznego obrazu amerykańskiej gospodarki w raporcie Rezerwy Federalnej (tzw. Beżowej Księdze) oraz "gołębich" słów Janet Yellen przełożyła się na wzrosty wszystkich głównych indeksów giełdowych na Wall Street.

S&P500 oraz Dow Jones Industrial Average zyskały po 1 proc. Tym samym po wzrostach z tego tygodnia, amerykańskie indeksy prawie całkowicie odrobiły straty z pierwszej połowy miesiąca. Z powodu zbliżających się świąt, dziś na rynkach finansowych dominować powinna relatywnie niska zmienność. Z danych makro poznamy liczbę nowych wniosków o zasiłki w USA (14:30) oraz indeks Fed z Filadelfii (16:00). Z rodzimej gospodarki natomiast GUS opublikuje dane o produkcji przemysłowej (14:00). Słowa prezes Fed, w tym przede wszystkim o możliwym okresie dwóch lat zanim dojdzie do trwałej poprawy na rynku pracy, okazały się decydujące w przypadku dolara amerykańskiego, który od rana traci wobec większości walut. Kurs EUR/USD wzrasta do 1,3840, a GBP/USD przebił ostatnie szczyty i wzrósł do najwyższego poziomu od 2009 roku (1,6835). Wczoraj na umocnienie funta szterlinga wpłynęły ponadto bardzo dobre dane z rynku pracy. Stopa bezrobocia w lutym spadła z 7,2 do 6,9 proc. Silniej od oczekiwań spadła również liczba wniosków o zasiłki Co więcej po raz pierwszy od czterech lat dynamika wynagrodzeń przewyższyła inflację, co oznacza wzrost realnych wynagrodzeń. Od początku tygodnia, jak i w okresie ostatnich sześciu miesięcy najsilniejszą walutą w gronie G-10 jest właśnie brytyjski funt. Co więcej uważamy, że w najbliższych miesiącach za sprawą nabierającej tempa gospodarki oraz rosnącej wycenie podwyżki stóp procentowych, funt będzie jedną z najsilniejszych walut G-10.

Polska: Produkcja zwolni

Reklama

Kilka miesięcy słabszych danych o nowych zamówieniach przemysłowych oraz spadek indeksu PMI to zapowiedź niższej niż konsensus rynkowy wartości dynamiki produkcji przemysłowej w marcu. Prognozujemy wzrost produkcji o 4,7 proc. w ujęciu rocznym. Oprócz wspomnianych czynników mających negatywny wpływ na wartość naszych szacunków warto wspomnieć o niekorzystnej bazie statystycznej. W marcu neutralny pozostanie efekt kalendarzowy, a wzrost optymizmu w badaniach koniunktury w przemyśle prowadzonych przez GUS jest za mały by skłonić nas do podniesienia szacunków. Mimo wzrostu niższego o 0,6 pkt. proc. sektor przemysłowy znajduje się w fazie ożywienia i na horyzoncie brak jest jakichkolwiek zagrożeń dla kontynuacji takiego scenariusza. Tradycyjnie nie oczekujemy, po odczycie reakcji silnej reakcji w notowaniach par złotowych.

Szymon Zajkowski

Departament Analiz DM TMS Brokers S.A.

Dowiedz się więcej na temat: waluty

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »