Reklama

Główna para coraz niżej?

Mocny i słaby jest złoty polski, zależnie od tego, czy porównujemy go z euro, czy z dolarem. A co na parze łączącej te dwie istotne waluty, czyli na EUR/USD?

Dziś rano notowane są poziomy wyraźnie niższe niż 1,12, mamy nawet 1,1175. Płonne okazały się więc nadzieje tych, którzy spodziewali się poważnej, znaczącej korekty wzrostowej na EUR/USD, choćby tylko w kierunku 1,15, a cóż dopiero mówić o wyższych poziomach. Siła należy teraz do dolara, w Europie rusza operacja QE, która - nawet, jeśli w dużym stopniu została już zdyskontowana - to jednak ma potencjał osłabiania wspólnej waluty.

Reklama

Okolice 1,1260 - 1,1280 to teraz poziom oporu na głównej parze. Dziś na sytuację mogą mieć wpływ odczyty PMI. Będą to dane dla przemysłu - i to finalne. Już wiemy, że chiński PMI przekroczył prognozę, rosnąc z 49,7 pkt do 50,7 pkt (a nie do 50,1 pkt, jak zakładano). Co ciekawe, Ludowy Bank Chin obniżył stopę procentową dla swej waluty, mianowicie z 5,60 proc. do 5,35 proc.

Nas jednak bardziej interesuje Europa. PMI dla Hiszpanii poznamy o 9:15, dla Francji o 9:50, dla Niemiec pięć minut później (przewiduje się utrzymanie 50,9 pkt), dla Strefy Euro o 10:00 (tu miałby nastąpić kosmetyczny wzrost z 51 pkt do 51,1 pkt).

O 11:00 dane o bezrobociu w Strefie Euro (powinno utrzymać się na 11,4 proc.), o 15:45 PMI dla przemysłu USA, zaś o 16:00 - przemysłowy ISM (też oczywiście dla USA). Teoretycznie rzecz biorąc, dobre dane ze Strefy Euro powinny pomóc wspólnej walucie i osłabić dolara, ale miejmy na uwadze, że zmieniła się już trochę sytuacja techniczna.

Rynek wyszedł dołem z konsolidacji, być może spróbuje w najbliższych dniach przetestować nawet minima styczniowe na 1,1115 (mniej więcej). Powrót do dawnych obszarów, powyżej 1,1250 - 1,1280, będzie raczej trudny.

Co w Polsce?

Dziś o 9:00 poznamy indeks PMI dla przemysłu Polski za luty. Prognoza jest lekko pesymistyczna, zakłada bowiem spadek z 55,2 pkt do 54,7 pkt. Oczywiście póki wskaźnik przebija 50 pkt, to jednak oznacza przewagę dobrych nastrojów wśród ankietowanych menedżerów, ale rynek zainteresowany jest głównie relacją między wynikiem a uśrednionymi prognozami.

USD/PLN stoi wysoko, na fali spadków eurodolara, mamy już kursy wyraźnie powyżej 3,70. Opory można lokować w okolicach 3,7235 czy 3,7390. Jeśli eurodolar będzie dobijał do styczniowych minimów, to prawdopodobnie dojdziemy do tych poziomów, przynajmniej do pierwszego z nich - zwłaszcza, jeśli w środę RPP obniżyłaby stopę o 50 pb. Generalnie jednak rynek spodziewa się ruchu o 25 pb, do 1,75 proc., jeśli chodzi o główną stopę.

Na EUR/PLN mamy 4,1450. To z jednej strony przebicie 4,15 - ale z drugiej, balansowanie w strefie wsparcia, mocniejszy impuls spadkowy może sprowadzić notowania do 4,1280 - 4,13, ale wzrost ryzyka, jeśli nastąpi, poskutkuje powrotem ponad 4,15. Ogólnie jednak złoty ma szansę być relatywnie mocny do euro w najbliższym czasie, głównie z powodu efektu operacji QE.

Tomasz Witczak

FMC Management

Dowiedz się więcej na temat: glowne | Główną

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »