Reklama

Grecja (jeszcze tym razem) dostanie kroplówkę

W minionym tygodniu uwaga inwestorów skoncentrowana była na dwóch niemal skrajnie różnych kwestiach: dobrych danych z USA i Europy oraz głównie niepokojących doniesień z Grecji. W cieniu dane z polskiej gospodarki - było kilka zaskoczeń, ale łącznie dane nie mają większego wpływu na rynek walutowy.

Na rynku złotego ostatnie dwa tygodnie to próba korekty po wcześniejszym bardzo silnym umocnieniu złotego. Próba nie do końca udana - zamiast korekty mieliśmy w zasadzie jedynie realizację zysków. I nie jest wykluczone, że na większą korektę trzeba będzie poczekać dłużej.

Reklama

W dużym skrócie można powiedzieć, iż dobre dane przykryły nieco grecki niepokój. Takie raporty z USA jak liczba nowych bezrobotnych, nowe budowy domów i pierwsze wskaźniki aktywności gospodarczej za luty pokazały, iż amerykańska gospodarka przyspiesza coraz szybciej. Przyspiesza też powoli inflacja bazowa, ale wobec postawy Fed na razie nikt się tym nie przejmuje. Z kolei w Europie kolejnym potwierdzeniem ożywienia był silny wzrost niemieckiego indeksu ZEW. Sygnały ożywienia w globalnej gospodarce zamortyzowały wpływ negatywnych informacji z Grecji.

Dane o PKB pokazały, iż grecka gospodarka jest na równi pochyłej i grecki budżet pozostanie "garem bez dna" (tak nazwał to niemiecki minister finansów). W Europie rośnie niecierpliwość wobec Grecji, ale wiele wskazuje na to, iż pomimo ryzyka wyborów (i tego, że nowe władze nie wywiążą się ze zobowiązań) Grekom zostanie przyznana pomoc i tak a wizja (w połączeniu z raportami makro, o których piszemy) sprawiła, że złoty odrobił poniesione wcześniej straty i kończy tydzień na plusie wobec euro, dolara i franka. Warto zwrócić uwagę, iż wzrost notowań EURPLN do poziomu 4,24 był równoznaczny z minimalnym zasięgiem korekty (zniesienie 23,6 proc.) i nie można wykluczyć, iż na chwilę obecną to koniec osłabienia polskiej waluty.

Sygnały z krajowej gospodarki można w sumie uznać za umiarkowanie pozytywne dla złotego. Za najbardziej negatywny należy uznać zapowiedź, iż w drugim i trzecim kwartale MF będzie wymieniać waluty obce głównie w NBP. To usunie z rynku dodatkowy "smaczek", ale nie jest naszym zdaniem kluczowe dla trendu i nie zmienia naszych oczekiwań co do powrotu pary EURPLN blisko "potencjału" (który szacujemy na okolice 4,00) jeszcze w tym roku.

Niższa była inflacja (4,1 proc. wobec oczekiwanych przez rynek 4,3 proc.), ale wobec wysokich cen ropy perspektywy jej spadku w okolice celu i tak należy uznać za odległe. Spadek dynamiki zatrudnienia do 0,9 proc. R/R był głównie efektem bazy, według naszych obliczeń zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw po wyeliminowaniu wahań o charakterze sezonowym od listopada rośnie (po spadkach w okresie sierpień - październik).

Zaskoczeniem była bardzo wysoka dynamika wynagrodzeń (8,1 proc. R/R) , ale na ten moment uznajemy to za jednorazowy fenomen. Natomiast na duży plus zaliczyć trzeba dane o krajowej produkcji przemysłowej, która w styczniu wzrosła o 9 proc. R/R, co jest kolejnym sygnałem, iż spowolnienie powinno być mniejsze niż oczekiwane przez rynki. Podsumowując polskie dane, na moment obecny oczkujemy, iż w tym roku RPP nie zmieni poziomu stóp procentowych, jednocześnie dając większe szanse podwyżce niż obniżce stóp.

Początek przyszłego tygodnia przyniesie spotkanie euro grupy, na którym powinna zapaść decyzja o przyznaniu Grecji drugiego pakietu pomocy. Jeśli z jakiegoś powodu tak się nie stanie, na rynku znów będzie nerwowo. Jednak na moment obecny widać determinację, aby spotkanie zakończyło się "sukcesem". W środę ważne publikacje indeksów PMI dla strefy euro i Chin. Te pierwsze powinny potwierdzić ożywienie w Niemczech i Francji (co podtrzymałoby dobre nastroje), te drugie są pewną niewiadomą i być może głównym czynnikiem ryzyka.

Jakkolwiek nie widzimy specjalnie miejsca w krótkim terminie na spadek notowań EURPLN istotnie poniżej minimów z początku miesiąca (4,15), na większą korektę wzrostową być może przyjdzie poczekać do czasu, gdy w centrum uwagi będą greckie wybory lub też dane makro przestaną pokazywać poprawę sytuacji w różnych częściach globu. W piątek tuż przed god ziną 16.00 kurs EURPLN testował poziom 4,18, USDPLN 3,17, CHFPLN 3,46, zaś GBPPLN 5,02.

Przemysław Kwiecień

Przedstawione w powyższym opracowaniu treści , sporządzone z najwyższą starannością i według najlepszej wiedzy autora, mają charakter wyłącznie informacyjny. Nie stanowią one porady inwestycyjnej, ani rekomendacji w rozumieniu rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 r. (Dz. U. z 2005 r. Nr 206, poz. 1715) w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, ich emitentów lub wystawców. Dom Maklerski X-Trade Brokers S.A. nie ponosi odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie powyższych danych, ani za szkody poniesione w ich wyniku. Transakcje na instrumentach inwestycyjnych, w szczególności instrumentach wykorzystujących dźwignię finansową zawsze związane są z ryzykiem i mogą w efekcie przynieść zyski oraz straty, przekraczające zaangażowany przez inwestora kapitał początkowy.

Dowiedz się więcej na temat: W cieniu | Razem | tym | waluty | rynek walutowy | ten | Ale | była

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »