Reklama

Grecja ma czas do piątku

Kolejna nieudana próba wypracowania kompromisu ws. greckiego zadłużenia przełożyła się na osłabienie wspólnej waluty oraz powrót kursu EURUSD do przedziału wahań z pierwszej połowy ubiegłego tygodnia. Obecnie notowania znajdują się na poziomie 1.1350. Złoty lekko stracił na wartości wobec dolara oraz franka, pozostał jednak stabilny w stosunku do euro.

Wtorkową sesję kurs EURPLN rozpoczyna na 4.18, USDPLN na 3.68, a CHFPLN na 3.94. Jeżeli Grecja w końcu porozumie się z europejskimi kredytodawcami, a na Ukrainie respektowane będą warunki zawieszenia broni, w kolejnych dniach złoty ma szanse zyskiwać na wartości. Dziś uwaga powinna skupić się na danych makro, w tym przede wszystkim odczycie inflacji CPI z Wielkiej Brytanii (10:30) oraz indeksu ZEW z Niemiec (11:00). Ponadto poznamy dane z rodzimej gospodarki, w postacie przeciętnego wynagrodzenia i zatrudnienia w styczniu (14:00) - dane te jednak nie powinny mieć większego znaczenia dla notowań złotego.

Reklama

Po raz kolejny rozmowy ministrów finansów strefy euro nie przyniosły porozumienia ws. długu Grecji. Eurogrupa dała jednak czas do piątku by grecki rząd zwrócił się przedłużenie obecnego programu pomocowego.

Przewodniczący Eurogrupy Jeroen Dijsselbloem powiedział, że obecnie inicjatywa należy do greckiego rządu i Eurogrupa czeka na krok z jego strony. Z kolei minister finansów Grecji Yanis Varoufakis stwierdził, że rząd gotów już był podpisać propozycje porozumienia przedstawione przez Europejskiego Komisarza ds. Gospodarczych i Walutowych, jednak te propozycje w trakcie spotkania Eurogrupy zostały zmienione na niekorzyść Aten. W najbliższych dniach wciąż nierozwiązany problem Grecji powinien skutecznie powstrzymywać euro od większego umocnienia. W cieniu negocjacji powinien pozostać natomiast dzisiejszy odczyt indeksu ZEW, obrazujący nastroje wśród niemieckich ekspertów z branży finansowej.

W trakcie sesji azjatyckiej poznaliśmy protokół z ostatniego posiedzenia Banku Rezerw Australii. Nie pojawiły się w nim jednoznaczne wskazania jakich decyzji należy spodziewać się w kolejnych miesiącach, jednak władze monetarne zwróciły uwagę, że ostatnio pojawiło się mniej przesłanek za tym by wzrost gospodarczy przyspieszył zgodnie z oczekiwaniami, co interpretować można jako nieco gołębi zwrot. W kontekście kursu walutowego władze monetarne powtórzyły, że ich zdaniem wartość Australijczyka pozostaje powyżej wskazań większości wycen fundamentalnych. Obecnie rynek oczekuje, że RBA dokona jeszcze przynajmniej jednaj obniżki stóp - prawdopodobnie w maju, kiedy znał będzie odczyt inflacji za I kw. bieżącego roku. Dlatego też AUD powinien pozostawać relatywnie słaby. O losach AUDUSD w kolejnych dniach zdecydować jednak powinna jutrzejsza publikacja protokołu z posiedzenia FOMC.

Dziś również czeka nas odczyt inflacji CPI z Wielkiej Brytanii za styczeń. Głównie z powodu spadku cen paliw, inflacja powinna znów spowolnić. Uwaga jednak powinna skupić się na inflacji bazowej, czyli wykluczającej ceny energii, żywności oraz alkoholu - konsensus zakłada stabilizację na poziomie 1.3 w ujęciu rocznym. Ewentualne spowolnienie inflacji bazowej powinno powstrzymać Bank Anglii przed zbytnim zaostrzeniem stanowiska, a co za tym idzie może przełożyć się na lekkie osłabienie Funta.

Szymon Zajkowski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »