Reklama

Grecja nie daje o sobie zapomnieć

Problem Grecji nadal pozostaje w centrum zainteresowania inwestorów, wśród których narasta opinia, że strefa euro nie będzie w stanie sfinansować restrukturyzacji długu Grecji.

Premier Jeorjos Papandreu powiedział, że negocjacje Aten z międzynarodowymi kredytodawcami w kwestii kolejnego pakietu pomocowego nadal trwają, a najbliższe dni i tygodnie będą krytyczne dla przyszłości kraju. Na fali krytyki płynących ze strony obywateli Grecji, premier oświadczył, że dążyć będzie do uchwalenia przepisów umożliwiających przeprowadzenie referendum, w celu uzyskania szerokiego konsensu ułatwiającego podejmowanie najważniejszych decyzji.

Reklama

Choć problem Grecji jest poważnym obciążeniem dla strefy euro, to przestał on ostatnio wpływać negatywnie na parę EUR/USD. Wczoraj po południu za euro płacono 1,46 USD, czyli o blisko 7 centów więcej niż dwa tygodnie temu, a jednocześnie najwięcej od początku maja. Natomiast kurs franka szwajcarskiego wobec euro porusza się blisko rekordów wszech czasów i dziś rano EUR/CHF wynosił 1,2200. Obecnie frank jest jedną z najsilniejszych walut na świecie.

Dane ekonomiczne w USA wskazują na rosnące spowolnienie gospodarki amerykańskiej. Dziś wieczorem jej kondycję podsumuje w publicznym wystąpieniu szef Fedu. Złe dane makroekonomiczne sprzyjają metalom szlachetnym. Miedź drożała wczoraj już drugi dzień, choć dodatkową tego przyczyną było przerwanie wydobycia w jednej z chilijskich kopalni, należącej do Codelco. W Londynie cena jednej tony w trzymiesięcznych kontraktach wahała się wczoraj w przedziale 9092,25-9202 USD.

Dzisiejsze dane makroekonomiczne to oprócz wystąpienia Bena Bernanke także sprzedaż detaliczna w strefie euro oraz zamówienia w niemieckim przemyśle. W nocy nadeszły dane z Banku Centralnego w Australii, który pozostawił tamtejsze stopy procentowe na dotychczasowym - wynoszącym 4,75 proc. - poziomie.

Ostatnie wydarzenia na rynkach globalnych mają dość ograniczony wpływ na zmienność złotego. Na koniec poniedziałkowej sesji euro kwotowane było na poziomie 3,9570 podczas gdy dolar - 2,7100. Kurs CHF/PLN wynosił 3,2380 i frank nadal pozostaje silny w relacji do złotego. Mimo poprawy nastrojów na rynkach szwajcarska waluta ta jest wciąż masowo kupowana, w tym w Polsce przez tysiące kredytobiorców. Dzień dzisiejszy nie przyniesie żadnych danych makroekonomicznych z Polski. Najbliższe nadejdą w środę po rozpoczynającym się właśnie posiedzeniu Rady Polityki Pieniężnej. Do tego czasu złoty będzie zachowywał się zgodnie z nastrojami na światowych giełdach.

Przemysław Gerschmann

Dowiedz się więcej na temat: Grecja | waluty | strefa euro

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »