Reklama

Grecja strajkuje, rynki czekają na głosowania

Dziś kolejny dzień debaty w parlamencie greckim na temat proponowanych reform oszczędnościowych, a także pierwszy dzień najprawdopodobniej największych strajków związków zawodowych w historii Grecji. Najbliższe dwa dni to będzie trudny czas zarówno dla strony rządzącej jak i obywateli Hellady, a jednym z poszkodowanych może stać się wspólna waluta.

Oczekiwania wobec Grecji wspomagają euro

Wczorajsze udane odreagowanie wcześniejszych spadków pozwoliło eurodolarowi dotrzeć do poziomu 1,43. Jednak wartość ta okazała się zbyt silna by ją przebić i dziś rano za wspólną walutę trzeba zapłacić trochę mniej, na poziomie 1,4270 dolara. Widać jednak, że byki nie tracą ochoty na dalszy ruch ku północy.

Wspomagają ich w tym oczekiwania w stosunku do wyniku głosowania jaki zapadnie w Atenach. Większość bowiem spodziewa się, że uda się uchwalić niezbędne ustawy, dzięki którym ponownie odkręci się kurek z pieniędzmi z pakietu pomocowego. Taka postawa zapewne jest podyktowana tym, że przeciwna perspektywa, czyli odrzucenie planu oszczędnościowego będzie oznaczać rychłe ogłoszenie bankructwa i zapaść gospodarczą, co silnie odczują także rynki finansowe.

Reklama

Strach przed tym scenariuszem może być zatem decydującym czynnikiem, który wpłynie na decyzje greckich polityków, nie wiadomo jednak czy równie skutecznie podziała on na greckich obywateli, którzy mocno sprzeciwiają się zaciskaniu pasa.

Spadki na parach złotowych

Wczorajsza udana sesji na amerykańskiej giełdzie pozwoliła złotemu odrobić nieco strat wobec dolara, które poniósł w ciągu poprzednich dni. Dzięki temu udało się powrócić na niższe poziomy i dziś o poranku kurs pary USD/PLN kształtuje się wokół wartości 2,80. Na takie zachowanie miały wpływ również wzrosty na eurodolarze.

Z tego wszystkiego skorzystała także para EUR/PLN, która dziś rano notuje wartość nieco poniżej oporu na poziomie 4,00 zł. Wartość ta jak na razie stanowi silną barierę dla wzrostów, a każda większa próba wybicia kończy się interwencją strony podażowej. Również dla pary USD/PLN opór na poziomie 2,83 stanowi jak na razie grancie wzrostów, której przekroczenie kończy się realizacją zysków.

Znów niewiele danych

Po wczorajszym pustym kalendarium makroekonomicznym dziś nie będzie o wiele lepiej. Wtorek przyniesie nam bowiem tylko jedną istotną informację makroekonomiczną. Będzie do indeks zaufania konsumentów wg Conference Board. Eksperci nie przewidują zmian tego wskaźnika, który ma pozostać na poziomie 60,8 pkt.

Michał Mąkosa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »