Reklama

Grecki dług z ratingiem "ekstremalnie spekulacyjnym", złoty umacnia się

Opublikowane dziś w nocy dane makro pokazały, że chińska gospodarka nie traci animuszu. Pomimo czterech podwyżek stóp procentowych, dynamika produkcji przemysłowej i sprzedaży detalicznej wciąż jest dwucyfrowa. Lepsze dane umacniają złotego.

Około 4:00 poznaliśmy ważne dla Chin dane makro. Dynamika cen konsumenckich wzrosła, zgodnie z oczekiwaniami do 5,5% w skali roku (poprzednio 5,3%). Wyższy od konsensusu okazał się indeks cen producenckich. PPI wyniósł 6,8% - spodziewano się 6,6%. Lepiej niż oczekiwano wypadły inwestycje w aktywa trwałe, rosnąc o 25,8% od początku roku. W rezultacie, szanghajski indeks SSEC zamknął się na poziomie 2730,05 - o 1,10% powyżej poprzedniego zamknięcia.

Nastrojów inwestorom nie popsuła nawet obniżka ratingu Grecji do CCC przez agencję S&P. Ocena wiarygodności greckich papierów dłużnych na poziomie CCC oznacza, że są to instrumenty "ekstremalnie spekulacyjne". Według agencji, restrukturyzacja długu Aten i pierwsze bankructwo w historii Strefy Euro są coraz bardziej prawdopodobne. To stwierdzenie nie było żadnym novum dla rynku Forex i w efekcie o 0,27% rośnie eurodolar. W ślad za nim podąża też złoty.

Reklama

Analiza techniczna sygnalizuje możliwy ruch do 3,1787-3,1850 na parze CHFPLN. Choć kurs tej pary porusza się w kanale trendu wzrostowego (oznaczonego zielonymi liniami) od kwietnia br., obecnie możliwe jest odreagowanie tych wzrostów. Obecnie mamy do czynienia z niewielkim umocnieniem się złotego względem franka. Od rekordowego 3,2915 kurs spadł już o ponad 1%. W perspektywie najbliższych kilku dni CHFPLN może, na bazie powrotu apetytów na ryzyko, spaść do wspomnianego 3,1787-3,1850. Na tej wysokości znajduje się zniesienie 38,2% Fibo od fali wzrostów 08.04-01.06.2011. tam też stykają się: linie wsparcia kanałów: trendu wzrostowego (zielona krzywa) oraz spadkowego (brązowa krzywa). Zejście do tych poziomów do końca tygodnia oznaczałoby przebicie przesuniętej średniej kroczącej (oznaczonej złotym kolorem) i prawdopodobieństwo dalszego umocnienia złotego do 3,1438 lub nawet 3,1089 względem franka.

Powrót apetytów na ryzyko zależy od kolejnych, lepszych od oczekiwań publikacji. Dziś ważne dane makro napłyną z USA. O 14:30 poznamy wyniki sprzedaży detalicznej w maju oraz inflacji PPI. Dynamika wskaźników bazowych powinna spaść w ujęciu m/m odpowiednio: do 0,3% i 0,2%. Z kolei całkowita sprzedaż będzie prawdopodobnie niższa o 0,4% niż w kwietniu. Łączna inflacja PPI powinna wzrosnąć o 0,1%. O 14:00 poznamy też saldo bilansu płatniczego Polski, a dzień zakończy wystąpienie prezesa Fed, Bena Bernanke o 20:30.

Bartosz Boniecki

Główny Ekonomista Alchemii Inwestowania

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »