Reklama

Grecki pat trwa

Czwartkowe posiedzenie Eurogrupy w sprawie Grecji po raz kolejny okazało się bezowocne. Utrzymująca się w dalszym ciągu, co prawda już mniejsza, rozbieżność stanowisk nie pozwoliła na wypracowanie kompromisu. Taki stan rzeczy powoduje dużą niepewność jeśli chodzi o klimat inwestycyjny.

Program pomocowy jaki otrzymał rząd w Atenach kończy się 30 czerwca i do tego czasu powinno zostać osiągnięte porozumienia, co z kolei umożliwiłoby wypłatę ostatniej transzy pomocy i spłatę przez Grecję wcześniejszej pożyczki. W przeciwnym wypadku Grecji grozi bankructwo. Obydwu stronom zależy na uniknięciu takiej sytuacji, dlatego tez kolejne spotkanie ministrów finansów państw strefy euro zostało zaplanowane na najbliższą sobotę.

Reklama

Zdaniem Angeli Merkel wszystko co konieczne musi być zrobione aby osiągnąć kompromis w ten weekend. Jak na razie na rynku walutowym nie widać nerwowych ruchów- wydaje się, że większość inwestorów może pozostać w fazie wyczekiwania na rozwój sytuacji. Należy mieć nadzieję, że porozumienie zostanie wypracowane, jednak z drugiej strony warto być także przygotowanym na inny scenariusz.

Rynki żyją kwestia grecką, dlatego też publikowane dane makroekonomiczne schodzą na drugi plan. Niemniej jednak warto mieć w pamięci, że wczorajsze dane odnośnie dochodów i wydatków Amerykanów były lepsze niż zakładał konsensus rynkowy. W maju dochody wzrosły o 0,5 proc. w ujęciu miesięcznym, natomiast wydatki wzrosły o 0,9 proc.

Odczyt wskaźnika bazowego PCE był natomiast zgodny z oczekiwaniami. W dniu dzisiejszym poznamy natomiast jak w czerwcu kształtowały się nastroje amerykańskich konsumentów. Analitycy prognozują, że finalnie wskaźnik Uniwersytetu Michigan uplasuje się na poziomie 94,5 pkt. Patrząc na indeks dolarowy - w tym tygodniu nastąpiło przełamane linii trendu spadkowego, co sprzyja kontynuacji wzrostów.

EURUSD

Eurodolar już od ponad dwóch dni zachowuje się bardzo stabilnie pozostając mniej więcej w 100-pipsowym zakresie wahań. Spadki na tej parze jak na razie wyhamowały tuż powyżej poziomu 1,1126 wynikającego z 50 proc. zniesienia Fib całości fali wzrostowej z poziomu 1,0818. Przełamanie wspomnianego poziomu będzie impulsem do pogłębienia spadków w rejon 1,10, gdzie obecnie wsparcie wyznacza linia poprowadzona po ostatnich minimach lokalnych. Z kolei najbliższa barierę dla strony popytowej stanowi poziom 1,1247, gdzie opór wyznacza 38,2 proc. zniesienia Fib całości ostatnich spadków realizowanych od 18.VI.2015 r. Wyjście powyżej tego poziomu z kolei otworzy drogę do powrotu w okolice 1,1430/60.

NZDUSD

NZDUSD wyhamował spadki w rejonie 0,6823 wynikającym z projekcji 161,8 proc. całości fali wzrostowej z poziomu 0,7175. Na wykresie H4 w tym rejonie pojawiła się formacja objęcia hossy, natomiast na wykresie dziennym powstał młot, co stanowiło impuls do odreagowanie w okolice 0,6910, gdzie opór wyznacza 23,6 proc. zniesienia Fib całości fali spadkowej z poziomu 0,7230. Obecnie w skali H4 zauważalna jest próba powrotu do długoterminowego trendu spadkowego, czemu sprzyja fakt, że notowania utrzymują się poniżej dolnego ograniczenia chmury ichimoku. Zejście poniżej wsparcia w postaci kijun sen powinno przełożyć się na dalsze osłabienie NZD względem dolara.

Anna Wrzesińska

Dowiedz się więcej na temat: waluty

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »