Reklama

Handel przy akompaniamencie mrocznych wiadomości

Niewątpliwie ze świata napłynęło w ostatnich godzinach trochę nieprzyjemnych informacji. Mieliśmy zamach na ambasadora Rosji w Turcji oraz 'przedświąteczny' atak terrorystyczny w Berlinie.

Na tym tle jako daleko mniej istotna jawi się wiadomość dotycząca szefowej MFW, p. Christine Lagarde, którą Trybunał Sprawiedliwości Republiki we Francji uznał za winną zaniedbań w trakcie zawierania ugody finansowej na korzyść byłego ministra Bernarda Tapie. Zresztą - uznał za winną, ale odstąpił od wymierzenia kary... Ona zresztą apeluje i wyjechała z kraju.

Reklama

Na wykresie eurodolara wyraźnie widać, że euro straciło na wartości, choć generalny zakres, ukształtowany po posiedzeniu Fed, nie zmienił się. Tzn. jeśli wczoraj można było wyróżnić maksima w rejonie 1,0470-80, to dziś rano mamy ok. 1,04 - 1,0415. Ostro w górę poszła za to para USD/TRY, tj. wiążąca dolar z lirą turecką. Para skoczyła z okolic 3,49 do 3,5345, tj. lira się wydatnie osłabiła. Skok widać było również na EUR/TRY - z 3,65 do 3,69 (choć obecnie to ok. 3,6780).

Bank Japonii nie zmienił stopy procentowej, to dalej -0,1 proc. O 8:00 poznamy inflację PPI dla gospodarki niemieckiej oraz bilans handlu zagranicznego Szwajcarii. O godzinie 10:00 podany zostanie bilans płatniczy Strefy Euro, zaś o 12:00 Konfederacja Brytyjskiego Przemysłu przedstawi wskaźnik sprzedaży detalicznej. O 14:00 Węgrzy określą stopy procentowe, zapewne pozostawiając poziom 0,8 proc.

Wczorajsze dane makro były korzystne dla złotego, oto bowiem świetnie wypadły produkcja przemysłowa i sprzedaż detaliczna za listopad, zaś produkcja budowlano-montażowa spadła, ale tylko w sposób umiarkowany w porównaniu z tym, czego się spodziewano.

Nie można jednak powiedzieć, by wpływ danych na PLN był rewolucyjny. Euro-złoty otarł się o 4,4020 (mniej więcej), czyli przetestował wsparcie, po czym odbił ku 4,4280 (tak jest teraz). Na USD/PLN mamy 4,2550. Negatywne wiadomości ze świata (terroryzm) nie mogą nam pomagać, a na dolar-złotym szczególnie szkodzi sam fakt, że dolar zyskał na wartości.

Tomasz Witczak

FMC Management

Dowiedz się więcej na temat: świata | ze

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »