Reklama

Impuls przyszedł z USA

Początek dzisiejszej sesji to lekkie odreagowanie po piątkowym spadku wartości głównej pary walutowej. Impuls popytowy na dolara pojawił się w piątek zaraz po wejściu Amerykanów na rynek.

Eurodolar poniżej 1,3550

Doprowadziło to do przebicia kilkumiesięcznej linii trendu wzrostowego na tej parze, a obecnie znajdujemy się na poziomie 1,3546 i jest mało prawdopodobne, że w najbliższym czasie wrócimy do wzrostów na eurodolarze. Bardziej prawdopodobnym scenariuszem jest dotarcie do poziomu 1,35, jeśli nie podczas dzisiejszej sesji to zapewne w kolejnych w tym tygodniu.

Dziś nie mamy istotnych impulsów w postaci figur makroekonomicznych. Ponadto w USA mamy dzień wolny od pracy w USA, więc płynność zapewne będzie dziś nieco niższa, zmienność kursu już niekoniecznie.

Warto dodać, że na podstawie raportu opublikowanego w piątek 17 stycznia tego roku przez FFTC mogliśmy przeczytać, że liczba otwieranych długich pozycji na dolarze jest najwyższa od tygodnia zakończonego 30 lipca 2013 roku.

Reklama

Złoty odrobił część start

Złoty rozpoczął dzisiejszą sesję od odrobienia części strat z piątku, jest to jednak tylko odreagowanie i w kolejnych sesjach należy się liczyć z dalszymi spadkami wartości złotego.

Dziś nie mamy istotnych danych z naszego kraju, poznamy tylko odczyt o przeciętnym zatrudnieniu i wynagrodzeniu za grudzień, jednak nie będzie on miał dużego znaczenia dla rynku. Dolar na chwilę obecną kosztuje 3,0728 PLN, zaś euro 4,1597 PLN.

Michał PalenciukFMCM

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »