Reklama

Indeksy w pobliżu oporów

Rozpoczynamy ostatni dzień sesyjny w tym tygodniu. Wiele się przez te dni działo. Nastroje na rynkach w poniedziałek były kiepskie, ale później sytuacja się powoli poprawiała.

Najpierw raczej w Europie niż w USA, ale po posiedzeniu FOMC także i indeksy amerykańskie wyraźniej się podniosły. Powiało lekkim optymizmem, ale przesadą było już stwierdzić, że korekta się zakończyła. Indeksy wyraźnie odbiły, ale nie miały jeszcze w większości wypadków okazji zmierzyć z poważniejszym (nawet jak na krótki termin) oporem. DAX zbliżył się do okolicy 15700 pkt. dziś będzie miał okazję pokazać, czy rzeczywiście popyt już na poważnie wrócił.

Tymczasem Nasdaq100 dotarł w okolicy wcześniejszej konsolidacji z ubiegłego tygodnia, a średnia przemysłowa Dow Jones zbliża się do okolicy 35000 pkt. Indeks S&P500 ma przed sobą okolicę lokalnych szczytów na 4490 pkt. Przebicie się przez te bariery pozwoli na poważnie myśleć o wznowieniu trendu i zwyżce ku rekordom. W średnim terminie trendy są nadal wzrostowe, co sprzyja pozytywnym scenariuszom, ale o nich nie przesądza.

Reklama

Dziś zdążyliśmy już poznać wartość inflacji w Japonii. Inflacji, której właściwie nie ma, gdyż jak oczekiwano zmiana inflacji bazowej w ujęciu r/r wyniosła 0.0 proc. Inflacja ogólna w tym samym ujęciu była ujemna (-0.4 proc.). Pojawiła się również wstępna wartość wskaźnika PMI dla japońskiego przemysłu. Okazała się nieznacznie niższa od oczekiwań. W kalendarzu dziś nie ma za wiele punktów, przy których warto było się zatrzymać. Przed południem poznamy niemiecki wskaźnik Ifo (godzina 10:00), a po południu o 16:00 pojawi się informacja o sprzedaży domów w USA na rynku pierwotnym. Wydarzeniem w weekend będą niedzielne wybory w Niemczech.

Cena baryłki ropy naftowej w wersji WTI powiększając ruch po ostatniej korekcie zbliża się do poziomu oporu w postaci szczytu z końca lipca na 74.20 dolara. Popyt ma szansę na przełamanie bariery. Złoto zachowuje się wyraźnie słabiej. Wczoraj cena uncji spadła pod poziom 1760 dolarów. Wprawdzie nie widać było fali rozczarowania, ale skoro wcześniej rynek nie zdołał wyjść nad 1780 to teraz może spróbować przetestować poziom 1715.

Na rynku walutowym wczorajsze osłabienie dolara dziś już nie jest kontynuowane. Zmiany względem wczorajszego popołudnia są minimalne. Kurs EURUSD wynosi 1.1730, a GBPUSD utrzymuje się nad 1.3700. AUDUSD na razie nie zdołał wrócić nad 0.7320, a to dla tej pary istotny poziom. USDCAD próbuje odbicia od okolicy 1.2650. Wyraźniejsza zwyżka pojawiła się na USDJPY, co zapewne ma związek z danymi z Japonii. Tym samym atakowana jest górna granica ostatnich wahań.

Kamil Jaros, Zespół mForex, Biuro maklerskie mBanku S.A.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »