Reklama

Inwestorom brakuje zdecydowania

Czwartkowa sesja na rynku złotego upłynęła pod znakiem słabszej złotówki. Nie pomogły lepsze dane o produkcji przemysłowej, która wzrosła w styczniu aż o 8,5 proc. r/r, pokazując tym samym, iż mroźna zima nie jest poważnym problemem.

Taki odczyt dane też szanse na wyższy odczyt PKB za I kwartał. Tym samym nie można wykluczyć, że inwestorzy na złotym zareagują na dzisiejsze dane z pewnym opóźnieniem. I to raczej wtedy, kiedy dostaną wyraźny sygnał z rynków akcji i częściowo także z EUR/USD.

Reklama

A tutaj sporo zamieszania narobiły dzisiejsze dane nt. cotygodniowego bezrobocia w USA, które nieoczekiwanie wzrosło do 473 tys., oddalając tym samym szanse na szybszy spadek 4-tygodniowej średniej, a w ujęciu makroekonomicznym na bardziej agresywne działania banku centralnego. W efekcie kilkanaście minut po publikacji tych informacji dolar zaczął dość wyraźnie tracić względem większości walut, ruch ten pchnął także do góry ceny surowców.

Ta opóźniona reakcja była wynikiem jednoczesnej publikacji danych o inflacji PPI, która była wyższa od prognoz. Jednak dopóki nie zacznie się to przekładać na wzrost wskaźnika CPI, to wciąż ważniejsze będą dane z rynku pracy. Po godz. 16:00 dolar zdołał jednak odrobić część strat po publikacji nieznacznie lepszych danych o wskaźnikach wyprzedzających i indeksie Philly FED. Jutro kluczowe będą szacunki indeksów PMI dla strefy euro, które poznamy do godz. 10:00.

EUR/USD: Dla części techników dzisiejsza sesja może być kluczowa, gdyż ładnie wybroniło się wsparcie w okolicach 1,3530. Tym samym oddaliła się koncepcja spadku w rejon 1,3440-70, co mogłoby się stać w przypadku naruszenia 1,3530. Ciekawy układ wskaźników zaczyna rysować się na dziennym wykresie, sygnały kupna zaczynają generować MACD i Stochastic. Może to być znak, iż okres "sporego szumu", który z reguły towarzyszy zmianie trendu będzie się pomału kończyć (trwa on od kilkunastu dni). Ujęcie H4 nie daje silnych sygnałów w którą stronę może udać się rynek w najbliższych godzinach.

Teoretycznie możliwa jest więc konsolidacja 1,3580-1,3660. Kluczem może być zachowanie się amerykańskiej giełdy, a konkretnie indeksu S&P w okolicach szczytu na 1104 pkt. Jego wyraźne naruszenie może poprawić nastroje na rynkach i tym samym doprowadzić do sforsowania 1,3660 na EUR/USD.

Sporządził: Marek Rogalski

Powyższy materiał nie stanowi rekomendacji w rozumieniu rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 roku w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczących instrumentów finansowych, ich emitentów lub wystawców ( Dz.U. nr 206 z 2005 roku, poz. 1715). Nie jest również tekstem promocyjnym Domu Maklerskiego BOŚ S.A.

Dowiedz się więcej na temat: tym | R.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »