Reklama

Inwestorzy trzymają dystans do wspólnej waluty

Mimo, że spotkanie członków G20, Banku Światowego i MFW nie przyniosło żadnych konkretów to w ciągu dzisiejszej sesji europejskiej byki przeważały. Po udanej obronie minimów z poprzedniego tygodnia na 1,3380 inwestorzy nabrali nieco odwagi i coraz chętniej kupowali wspólną walutę.

Oczekiwanie na ważne decyzje

Na poprawę nastrojów wpłyną także mniejszy niż szacowano spadek indeksu instytutu IFO, który wyniósł 107,5 pkt. Ten nieco lepszy sentyment spowodował, że jeszcze przed południem kurs pary EUR/USD zbliżył się do poziomu 1,35. Do poprawy klimatu inwestycyjnego mogły przyczynić się także oczekiwania na konkretne decyzje oficjeli zwłaszcza w kwestii zlewarowania EFSF i dokapitlizowania europejskich banków.

Reklama

Również spekulacje o możliwości ponownego wznowienia programu zakupu listów zastawnych przez EBC, czy uruchomienia przez tą instytucję 12 miesięcznych nielimitowanych pożyczek wspierały dziś wspólną walutę. Poprzez to udało jej się chwilowo powrócić powyżej poziomu 1,35, jednak inwestorzy trzymali cały czas dystans do tych wszystkich doniesień. Zdają oni sobie sprawę, że sytuacja nadal nie jest ciekawa i jej rozwiązanie nie nastąpi szybko. Stare obawy cały czas nie daje o sobie zapomnieć.

Dziś rzecznik komisarza Unii Europejskiej ds. polityki monetarnej poinformował, że zaplanowana na przyszły poniedziałek decyzja ws. kolejnej transzy pomocy dla Grecji nie zostanie podjęta. Zaznaczył on, że zanim zapadną jakiekolwiek rozstrzygnięcia najpierw kontrolerzy muszą wrócić do Aten i przygotować raport. To niezbyt dobra wiadomość zwłaszcza, że już drugi raz przełożono termin rozwiązania tej kwestii. Oprócz tego wspólnej walucie szkodziły dziś spekulacje o możliwości obniżki stóp procentowych w Strefie Euro.

Złoty korzysta na lepszym sentymencie

Początek dzisiejszych notowań nie był zbyt dobry dla par złotych. Odreagowywały one bowiem piątkowe spadki wywołane interwencją Narodowego Banku Polskiego i Banku Gospodarstwa Krajowego. Poprzez to kurs pary USD/PLN powrócił w okolice wartości 3,30, natomiast para EUR/PLN zanotowała poziom 4,42. Mimo jednak tego sporego ruchu ku górze w miarę upływu czasu rodzimej walucie udawało się odrabiać straty.

Złoty korzystał z nieco lepszego sentymenty na rynkach globalnych i wzrostów na głównej parze walutowej. Jednak obsunięcie się notowań eurodolara pod koniec handlu w Europie spowodowało ponowny zwrot kursów par złotowych na północ. W okolicy godziny 16:00 za jedno euro płacono 4,40 zł, zaś za dolara 3,28 zł.

Michał Mąkosa

Dowiedz się więcej na temat: wspólna waluta

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »